Podobne posty
Komentarze
35. Usługa, gdy klient jest blondynką i nie może odpalić, bo dojechała na oparach;)
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
kiedyś tez się złapałem na podobnej durnocie, wsiadłem, jedynka, sprzęgło i nic! panika - co sie dzieje? co mogło się zj@bać...? chwila zastanowienia i...? Qwa zapłonu nie włączyłem, nie odpaliłem. Ruszałem na zgaszonym aucie. To dopiero wstyd:))) ale na szczęście byłem sam.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wstrząsająca historia. Doszedłeś czy dojechałeś, bo nie wiem czy skończyła się happy endem? Mogłeś poprosić jakąś babinkę, co by popchnęła;)
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
happy endem a zarazem początkiem było włączenie zapłonu i rozruch auta.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A gdzie tam, ja z tych normalnych blondynek, ale słyszałam takie miejskie legendy;)
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No tak, skoro jesteś z tych normalnych, to musiało się to zdarzyć kochanieńka :D
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Oż Ty, czekaj idę po bat. Dostaniesz aty aty po zadeczku;)
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale żeś staroć wygrzebał. Poczekaj, muszę bat odkurzyć;)
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
'Wszedłem' w Twoim wykonaniu brzmi bardzo dwuznacznie. Chowam się, bo jeszcze mnie na róg nadziejesz;)
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak na razie jak wchodzić to ... a nieważne :D Zajęty jestem, więc przykro mi Haniu, ale nie tym razem xD
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane