Podobne posty
Komentarze
1A jednak takie "wychodzenie z siebie" jest możliwe i fachowo nazywa się stanem OOBE (Out of Body Experience). Oczywiście w trochę innym sensie niż w treści mema. Jest parę książek na ten temat, a i u nas jest kilku takich "podróżników", np Mateusz Zamojski (Mateusz OOBE). Prowadzi stronę internetową...
A jednak takie "wychodzenie z siebie" jest możliwe i fachowo nazywa się stanem OOBE (Out of Body Experience). Oczywiście w trochę innym sensie niż w treści mema. Jest parę książek na ten temat, a i u nas jest kilku takich "podróżników", np Mateusz Zamojski (Mateusz OOBE). Prowadzi stronę internetową w wieloma ciekawymi informacjami na ten temat, a nawet organizuje warsztaty związane z "wychodzeniem z siebie". Dla mnie to temat szalenie interesujący i sam bym chętnie doświadczył takiego stanu.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane