Podobne posty
Komentarze
5Prawacy to jednak de**le, posortowanie śm***i przerasta ich intelektualnie. Śmieszne, bo za komuny kaucja za butelki była czymś zwyczajnym, a niektórzy mieli z tego dodatkowy dochód.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Za komuny był jeden pojemnik na śm***i i w domu nie trzeba było mieć 4 pojemników. Nie musiałeś składować butów,odzieży,elektroniki a teraz puszek,butelek plastykowych i szklanych. Teraz de**le lewicowe tego nie widzą bo przecież oni mają mieszkania po 200 metrów/2 z pomieszczeniami na pojemniki. Za...
Za komuny był jeden pojemnik na śm***i i w domu nie trzeba było mieć 4 pojemników. Nie musiałeś składować butów,odzieży,elektroniki a teraz puszek,butelek plastykowych i szklanych. Teraz de**le lewicowe tego nie widzą bo przecież oni mają mieszkania po 200 metrów/2 z pomieszczeniami na pojemniki. Zapomninacie lewackie de**le że ludzie mają mieszkania po 40 m i mieszka 4 osoby a wy robicie z mieszkań składowisko śm***i.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Za komuny był jeden śmietnik, który wywalałeś do zsypu w wieżowcu. Yebało niemiłosiernie, po klatkach latały szczury i pełzały karaluchy. Ale super, bo był 1 śmietnik i do tego mogłeś go wywalić w kapciach albo samych skarpetkach, bo wystarczyło wyjść na klatkę. Jakoś mi do tego nie tęskno, i nie ma...
Za komuny był jeden śmietnik, który wywalałeś do zsypu w wieżowcu. Yebało niemiłosiernie, po klatkach latały szczury i pełzały karaluchy. Ale super, bo był 1 śmietnik i do tego mogłeś go wywalić w kapciach albo samych skarpetkach, bo wystarczyło wyjść na klatkę. Jakoś mi do tego nie tęskno, i nie mam problemu z 3 śmietnikami pod zlewem - mieszczą się bez konieczności rozbudowania mieszkania czy kupowania nowego 200 metrowego.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dodam jeszcze, że "za komuny" do śmietnika wywalało się głównie obecne "zmieszane". Bo papier/szkło się oddawało do skupu, puszek praktycznie nie było a te co były to był materiał kolekcjonerski. Za komuny zamiast recyklingu była funkcja odzysku - papierowe opakowania używało się kilka razy, ubrania...
Dodam jeszcze, że "za komuny" do śmietnika wywalało się głównie obecne "zmieszane". Bo papier/szkło się oddawało do skupu, puszek praktycznie nie było a te co były to był materiał kolekcjonerski. Za komuny zamiast recyklingu była funkcja odzysku - papierowe opakowania używało się kilka razy, ubrania przerabiało na zabawki/szmatki/inne ubrania, szkło było wielorazowego użytku (vide mleko)... Sama ilość towarów dostępnych była dużo mniejsza, więc śm***i też było mniej niż teraz.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
😱😱😱 łooooo matko, jakie to straszne wyrzucić plastikową butelkę do żółtego, papier do niebieskiego, a zmieszane do czarnego. A jeszcze szanowny tygrysek co tydzień meblościankę w domu i opony w samochodzie zmienia. Tęsknisz widzę za wywalaniem byle czego, byle gdzie.
😱😱😱 łooooo matko, jakie to straszne wyrzucić plastikową butelkę do żółtego, papier do niebieskiego, a zmieszane do czarnego. A jeszcze szanowny tygrysek co tydzień meblościankę w domu i opony w samochodzie zmienia. Tęsknisz widzę za wywalaniem byle czego, byle gdzie.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Butelki plastikowe,szklane, puszki masz zdać a nie wywalać do śm***i, tak samo jak elektronikę,opony, odzież i stare buty masz zawieźć do Pszoku
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie typhon - butelki szklane i plastikowe MOŻESZ zdać, i odzyskać kaucję. Ale nie musisz. Elektronika, opony czy meble to przypadki raz na kilka lat więc trudność żadna... a jak ci się nie chce, to kupując nowe, możesz oddać stare. Odzież oddaję dla potrzebujących bo nie tarzam się w niej jak św***a...
Nie typhon - butelki szklane i plastikowe MOŻESZ zdać, i odzyskać kaucję. Ale nie musisz. Elektronika, opony czy meble to przypadki raz na kilka lat więc trudność żadna... a jak ci się nie chce, to kupując nowe, możesz oddać stare. Odzież oddaję dla potrzebujących bo nie tarzam się w niej jak św***a w błocie, więc się nadaje.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zadziwia mnie to magiczne myślenie wolnościowców: O, Panie kiedyś nie było i komu to przeszkadzało?! A, nie było, bo konsumpcja była kilkakrotnie mniejsza, opakowań było rzędy wielkości mniej, a i tak Polska tonęła w śm***iach, a wysypiska się powiększały w zastraszającym tempie. Produkujemy mnóstwo...
Zadziwia mnie to magiczne myślenie wolnościowców: O, Panie kiedyś nie było i komu to przeszkadzało?! A, nie było, bo konsumpcja była kilkakrotnie mniejsza, opakowań było rzędy wielkości mniej, a i tak Polska tonęła w śm***iach, a wysypiska się powiększały w zastraszającym tempie. Produkujemy mnóstwo śm***i i myślicie, że co? Że one magicznie znikną?! Wszyscy musimy się starać i płacić za ich segregowanie i przetwarzanie, jak nie chcemy w nich utonąć!
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak rozumiem, meble wyrzucasz co tydzień, a opony co miesiąc po jednej sztuce, żeby na dłużej wystarczyło? Tak samo elektronika. A może jednak to JEDNOSTKOWE przypadki co kilka lat? Za dużo do zrobienia - raz na kilka lat pojechać do pszoku? Jakoś w innych krajach sobie bez problemu radzą z kilkoma...
Jak rozumiem, meble wyrzucasz co tydzień, a opony co miesiąc po jednej sztuce, żeby na dłużej wystarczyło? Tak samo elektronika. A może jednak to JEDNOSTKOWE przypadki co kilka lat? Za dużo do zrobienia - raz na kilka lat pojechać do pszoku? Jakoś w innych krajach sobie bez problemu radzą z kilkoma kolorami worków i nie narzekają. I nie mówię o Niemcach. Spójrzcie na Finlandię czy nawet sąsiada - Czechy.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Segregujemy, oddajemy i jest w miarę czysto.Ale do cholery, dlaczego tyle butelek po małpkach wszędzie leży?
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane