Podobne posty
Komentarze
1Bo lepiej nie sprzedać niż ponegocjować. Ani grosza w dół. A za miesiąc cena i tak 2 stówy w dół, bo się nie sprzedał. 2 stówy, które pewnie można by ustąpić w negocjacjach właśnie teraz ;)
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Taką logiką rządzi się cały prawdziwy handel, zwłaszcza profesjonalny b2b, ale nie tylko. Jak kupujesz samochód, wszystko jedno nowy czy używany, to przyjmujesz wyjściową cenę sprzedawcy? Jeśli tak, to za przeproszeniem jesteś de**lem, bo sprzedawca zakłada margines upustu, którego nie wykorzystujes...
Taką logiką rządzi się cały prawdziwy handel, zwłaszcza profesjonalny b2b, ale nie tylko. Jak kupujesz samochód, wszystko jedno nowy czy używany, to przyjmujesz wyjściową cenę sprzedawcy? Jeśli tak, to za przeproszeniem jesteś de**lem, bo sprzedawca zakłada margines upustu, którego nie wykorzystujesz. Ja negocjuję każdą umowę o wartości wystarczającej, żeby na to poświęcić czas i zawsze uzyskuję lepsze warunki, często nawet o 20%. Dostawcy usług telefonicznych/internetowych, polisy oc/ac itp.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane