Podobne posty
Komentarze
12Śmiej się śmiej, a nie jeden dorosły ma do dzisiaj traumę z powodu rozmów z takim psychologiem.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ta... Dwa razy pasem przez d**ę od ojca, dawało więcej, niż dzisiaj pół roku u jakiegoś psychologa.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kapeć - tak, od mamy. Pasek - tak, od ojca. Kabla do komputera jeszcze nie było, ale kabel od prodiża w tym oplocie z jakiegoś materiału - TAK, ale to już, jak naprawdę poszło na grubo. Zaś ta miotełka i witka, to wyglądają śmiesznie :D.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
durne czasy, z mądrościami życiowymi typu: "jak się baby nie bije, to jej wątroba gnije" albo "dzieci i ryby głosu nie mają" i wszechobecną falą, która najpierw była w wojsku, a później dzięki lanym dzieciom też i w szkołach.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
DOKŁADNIE!! I cuś czuję, że Saviole był często bity tymi psychologami... . Choć kapeć jest normalny. Oczywiście bezstresowe wychowanie też jest złe.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kablem, ale wolałem to niż rozmowę motywacyjna z ojcem, to czasem bolało bardziej
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Brakuje głównego specjalisty nauk bezstresowego wychowania, kabla od prodiża w oplocie.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Za moich młodzieńczych lat, nie było takich kabli i gumowych klapków. Były kable od prodiża i zwykłe kapcie.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Prodiżowy kabel był podobnej grubości, ale bardziej miękki w materiałowym, czarno-bialym oplocie
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak miałem kilkanaście lat, wtedy jak tego brzeziniaka jeszcze nie było, co to go już nie ma, ja zawaliłem jakiś przedmiot w liceum, a mojego brata wywalili ze szkoły. Mój ojciec wrócił z pracy, posadził nas na kanapie w dużym pokoju, wyciągnął plik pieniędzy i powiedział: Za wybitne osiągnięcia w n...
Jak miałem kilkanaście lat, wtedy jak tego brzeziniaka jeszcze nie było, co to go już nie ma, ja zawaliłem jakiś przedmiot w liceum, a mojego brata wywalili ze szkoły. Mój ojciec wrócił z pracy, posadził nas na kanapie w dużym pokoju, wyciągnął plik pieniędzy i powiedział: Za wybitne osiągnięcia w nauce, mota tu 7 milionów i kupta se rower górski. Szturcham brata, mówię: bierz. Ja nie chce. Ja też nie. Te miotły, te kable, to wszystko c**j. D**a się zagoiła.....
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
yt: WWE Best Chair Shots Compilation - może Ci się dzieciństwo przypomni [jprdle co za patologia]
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane