Podobne posty
Komentarze
15Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pani z kiosku zazwyczaj mieszkała za rogiem i wieszała karteczkę "zaraz wracam". Jak mieszkała dalej, to obok przeważnie był sklep albo płatny kibel.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dokładnie tak musiało być, myślę że wtedy kioskarce łatwiej było się wysikać niż teraz kasjerce z biedronki. Zresztą nawet teraz dwa razy przy przesyłce z allegro zaznaczyłem odbiór w kiosku i dwa razy miałem kartkę "zaraz wracam". Nie wiem czy poszła na siku, czy na kebaba, czy na zakupy ale tak to...
Dokładnie tak musiało być, myślę że wtedy kioskarce łatwiej było się wysikać niż teraz kasjerce z biedronki. Zresztą nawet teraz dwa razy przy przesyłce z allegro zaznaczyłem odbiór w kiosku i dwa razy miałem kartkę "zaraz wracam". Nie wiem czy poszła na siku, czy na kebaba, czy na zakupy ale tak to działa w kiosku.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ani w kiosku ,ani za kioskiem /chyba że przymusiło mocno to któraś z dwóch pierwszych propozycji/ a jeśli normalnym tokiem to maszerowała do najbliższego lokalu z kibelkiem, i takie były fakty...
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Sprawa bardzo prosta,po prostu miała w środku wiadro i tam się załatwiała.Poźniej to wylewała za kioskiem
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
prawda jest taka, że rozścielała gazety na podłodze i wypróżniała się na nie.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pewnie do kuwety. Za to ci w budkach z żarciem to przeważnie do frytek.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane