Heheszki
przez
JohT
— 4 lata temu
zdarzenie autentyczne. późne lata '80, imprezka w akademiku agh. kumpel, lekko cyknięty, zadaje pytanie "co to jest? po stawie pływa, kaczka się nazywa". drugi, cyknięty trochę mocniej, myśli, myśli i mówi "nie wiem, może łabędź?"
Zgłoszenie zostało wysłane
Ciekawe jakby tak nasz mały władimir władimirowicz z żoliborza zapomniał kluczy a w domu byłby tylko kot :)
Zgłoszenie zostało wysłane
Afera by była na cały kraj. Na pewno oskarżony zostałby zachód o kradzież
Zgłoszenie zostało wysłane
Oskarżony byłby pewnie zachód i Tusk a maciorewicz powołałby komisję :)
Zgłoszenie zostało wysłane
Zgłoszenie zostało wysłane