Podobne posty
Komentarze
4Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Za moich czasów nie było długopisów. Uczyłem się w małej wiejskiej szkole, gdzie były ławki z kałamarzami i atramentem. Do tego mieliśmy pióra składające się z oprawki i stalówki, które trzeba było co chwilę maczać, a jak się nabrało za dużo atramentu to spadał kleks i wtedy trzeba było osuszać bibu...
Za moich czasów nie było długopisów. Uczyłem się w małej wiejskiej szkole, gdzie były ławki z kałamarzami i atramentem. Do tego mieliśmy pióra składające się z oprawki i stalówki, które trzeba było co chwilę maczać, a jak się nabrało za dużo atramentu to spadał kleks i wtedy trzeba było osuszać bibułą. Tak naprawdę to długopisy istniały, lecz nie wolno nam było ich używać, podobnie jak wiecznych piór. Chodziliśmy obowiązkowo w granatowych mundurkach, do których były przypinane białe kołnierze, a na rękawach tarcze.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
D**a-mariana a teraz wyjaśnij gimbazie co to kalamarz, oprawka i stalówka ?. Na do tej listy dodałbym puszczanie "zajączków", przypalanie mrówek i ławki szkłem powiększającym i strzelanie z procy zrobionej z gumki recepturki i drucika (lub palców). Czego człowiek z nudów nie wymyslil
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane