Podobne posty
Komentarze
3Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
kątnik. jak ukąsi to zaboli :)
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Z literatury wiem, że pajęczyna z przeżutym chlebem jest dobra na rany cięte. Dzięki takim okładom Pan Kmicic przeżył, po cięciu szabli Imć Wołodyjowskiego.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
U mnie się jeden zalągł w rogu sufitu. Z racji tego, że uważam, że to pożyteczne stworzenia, to nie wyrzucę go teraz na dwór na te chłodne dni, tylko z tego powodu, że żona ma tam jakieś swoje fobie. Siedzi grzecznie w bezruchu cały dzień. Znaczy się pająk, nie żona, bo żona to nie usiedzi. No i myś...
U mnie się jeden zalągł w rogu sufitu. Z racji tego, że uważam, że to pożyteczne stworzenia, to nie wyrzucę go teraz na dwór na te chłodne dni, tylko z tego powodu, że żona ma tam jakieś swoje fobie. Siedzi grzecznie w bezruchu cały dzień. Znaczy się pająk, nie żona, bo żona to nie usiedzi. No i myślałem nawet, że biedak zdechł, więc złapałem muchę, skoro jemu się nie udało i podrzuciłem mu trupa do pajęczyny. Wtedy zmartwychwstał, przyrządził ją po swojemu, a po jakimś czasie opędzlował. Ale teraz znowu zastygł, a nie mam więcej much. Przyjdzie mi się dzielić z nim kotletem z obiadu...
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane