Podobne posty
Komentarze
5Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak się nigdy w przychodni w UK nie było to ma się takie właśnie pojęcie ;)
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ominęło mnie to szczęście, ale ty zapewne jesteś specjalistą w tym zakresie. Proszę oświeć nas o wszechwiedzący.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ciebie prawie wszystko ominęło, i to, że w krajach takich jak Włochy, Hiszpania i Portugalia i Francja pije się alkohol w zasadzie codziennie, więc to byłby dla nich większy problem, i to, że wizyta w przychodni to raczej nie szczęście, i to również, że GP w UK nie użyłby raczej sformułowania "co 8...
Ciebie prawie wszystko ominęło, i to, że w krajach takich jak Włochy, Hiszpania i Portugalia i Francja pije się alkohol w zasadzie codziennie, więc to byłby dla nich większy problem, i to, że wizyta w przychodni to raczej nie szczęście, i to również, że GP w UK nie użyłby raczej sformułowania "co 8 godzin przez siedem dni", bo dwie cyfry w jednym zdaniu musiałyby doprowadzić u przeciętnego Anglika do ataku paniki, a nie "thanks a lot".
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Cudownie, szkoda że mnie w mojej zacofanej Warszawie wszystko ominęło. Nigdzie nie byłem, nic nie widziałem, nie to co taki światowiec jak ty. Cieszę się, że w moim życiu trafiłem na takiego światowca jak ty, który otworzył mi oczy na świat. Anglicy tacy głupi, za to Polaki takie mądre. Widać to na...
Cudownie, szkoda że mnie w mojej zacofanej Warszawie wszystko ominęło. Nigdzie nie byłem, nic nie widziałem, nie to co taki światowiec jak ty. Cieszę się, że w moim życiu trafiłem na takiego światowca jak ty, który otworzył mi oczy na świat. Anglicy tacy głupi, za to Polaki takie mądre. Widać to na przykładzie porównania naszych gospodarek, dorobku naukowego, instytucji akademickich czy liczby laureatów nagrody Nobla.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nawet żyjąc w Pcimiu można wiedzieć, że alkohol tradycyjnie spożywa się regularnie choćby do posiłków. Oraz że "najczęstsze odpowiedzi" to raczej nie odpowiedzi profesorów noblistów. Nie ma znaczenia, ile podrozowales i widziałeś, skoro nie potrafisz wyciągać wniosków i piszesz takie bzdury jak w ty...
Nawet żyjąc w Pcimiu można wiedzieć, że alkohol tradycyjnie spożywa się regularnie choćby do posiłków. Oraz że "najczęstsze odpowiedzi" to raczej nie odpowiedzi profesorów noblistów. Nie ma znaczenia, ile podrozowales i widziałeś, skoro nie potrafisz wyciągać wniosków i piszesz takie bzdury jak w tym memie. Pewnie miało być śmiesznie, ale wyszło jak zwykle.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jak się było, to ma się podobne. GP używa nawet bardziej skomplikowanych wyrażeń, bo można zawsze dodać "two pills":) jesli mnie pamięć nie myli, to również w PL oprócz recept pacjent otrzymywał karteluszek z dawkowaniem, czyżby na wypadek ataku paniki?
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Patrząc na plus, to 32 osoby uznały, że jednak jest w miarę śmiesznie. Ale ty oczywiście musisz się doktoryzować na memem. Chciałeś żeby wyszło mądrze, a wyszło żałośnie ....
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gruzawik wiem że masz z Genno wszystko podobne niezależnie od sensowności treści. Różnica między PL a większością tych krajów jest taka, że tam pacjent zostałby od razu powiadomiony o konieczności odstawienia alkoholu, a w UK byłoby to nawetw razie potrzeby dodatkowo wybite na nalepionej etykiecie z...
Gruzawik wiem że masz z Genno wszystko podobne niezależnie od sensowności treści. Różnica między PL a większością tych krajów jest taka, że tam pacjent zostałby od razu powiadomiony o konieczności odstawienia alkoholu, a w UK byłoby to nawetw razie potrzeby dodatkowo wybite na nalepionej etykiecie z dawkowaniem z apteki, a w Polsce przyjazność i ludzkie podejście lekarzy to ciągle wielka rzadkość więc ludzie nauczyli się dopytywać i doszukiwać w necie. We wszystkich tych krajach pije się, często bardzo regularnie i powszechnie.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak to dobrze, że taki geniusz jak wolnowar wytłumaczył nam jak się żyje na świecie, bo sami byśmy tego nie wiedzieli... Idź już dzieciaku spać
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
w skutek kontaktu z brytyjską służbą zdrowia bardziej mi zaczęło zależeć na fachowości niż uprzejmości, skutek systemu nauczania. w UK nie tak znów regularnie, ani powszechnie, po prostu trochę zależy od warstwy społecznej. trochę dystansu, autoironii, nigdy nie zaszkodzi, a poczucie humoru bywa poc...
w skutek kontaktu z brytyjską służbą zdrowia bardziej mi zaczęło zależeć na fachowości niż uprzejmości, skutek systemu nauczania. w UK nie tak znów regularnie, ani powszechnie, po prostu trochę zależy od warstwy społecznej. trochę dystansu, autoironii, nigdy nie zaszkodzi, a poczucie humoru bywa pochodną inteligencji...
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Poczucie humoru ok, powielanie obraźliwych i do tego nieprawdziwych schematów nie (jesteśmy w środku europejskiej stawki alkoholowej i do liderów sporo brakuje). Bardzo fachowi angielscy lekarze nadal pozostają bardzo ludzcy i uprzejmi.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
spotkałem kilka takich ewenementów, że po uprzejmości to trudno odróżnić, ale jak gała jak 5zł a on mi, że brzuch i klatkę będzie świetlił, albo paluchy połamane szyną nadgarstkową łapie, to wolę nieszczególnie uprzejmego, ale żeby wiedział, co robi. oficjalnie, czy razem z przemytem od ruskich licz...
spotkałem kilka takich ewenementów, że po uprzejmości to trudno odróżnić, ale jak gała jak 5zł a on mi, że brzuch i klatkę będzie świetlił, albo paluchy połamane szyną nadgarstkową łapie, to wolę nieszczególnie uprzejmego, ale żeby wiedział, co robi. oficjalnie, czy razem z przemytem od ruskich liczysz tą stawkę? a produkt własny? bo kilku znajomych sklepowego to od lat nie wąchało...
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
taki schemat, że pacjent pierwszy o to zdąży spytać, bo mu zalezy bardziej niż pacjentom innych narodowości? poczucie humoru ok, ale powielanie... znaczy: śmiać sie wolno, byle nie z siebie... świętości polskiego pacjenta nie szargać, medyka to już można, bo jak tyra 300h żeby żyć "prawie" jak koleg...
taki schemat, że pacjent pierwszy o to zdąży spytać, bo mu zalezy bardziej niż pacjentom innych narodowości? poczucie humoru ok, ale powielanie... znaczy: śmiać sie wolno, byle nie z siebie... świętości polskiego pacjenta nie szargać, medyka to już można, bo jak tyra 300h żeby żyć "prawie" jak kolega za grabanicą, to burknąć mu się zdarzy czy żart niewczesny zapodać. że za to z reguły wie, co robi, tam gdzie jest, to drobna różnica in plus, wcale nieważna, byle PR był:)
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"dwie cyfry w jednym zdaniu musiałyby doprowadzić u przeciętnego Anglika do ataku paniki". poznajesz? tytułem rozpowszechniania szkodliwych stereotypów:)
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gruzawik, powinieneś pracować w PR obecnej władzy. Przekłamanie goni przekłamanie ale za to jakoś tam brzmi. Czy spożycie liczę z wyrobem własnym i przywozem ze wschodu? A ty spożycie w UK liczysz z licznymi wyjazdami alkoholowymi znacznej części społeczeństwa? Chkaniem na miejscu plus przywozem ile...
Gruzawik, powinieneś pracować w PR obecnej władzy. Przekłamanie goni przekłamanie ale za to jakoś tam brzmi. Czy spożycie liczę z wyrobem własnym i przywozem ze wschodu? A ty spożycie w UK liczysz z licznymi wyjazdami alkoholowymi znacznej części społeczeństwa? Chkaniem na miejscu plus przywozem ile w bagaż wejdzie? A we Francji na przykład ze swoimi winnicami? Tam od pokoleń wielu raczej alkoholu nie kupuje, a spożycie z oficjalnego obiegu i tak dużo wyższe.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Standardowe polskie lekarskie chamstwo oglądałem regularnie swego czasu, bo pracowałem w służbie zdrowia przed laty. Przeciętny lekarz przychodził tam do pracy na 9 wychodził o 12. Cały etat. Jak miał dyżur, to z reguły noc spędzał w domu, a jak pacjent umierał, to pielęgniarki świadczyły że był na...
Standardowe polskie lekarskie chamstwo oglądałem regularnie swego czasu, bo pracowałem w służbie zdrowia przed laty. Przeciętny lekarz przychodził tam do pracy na 9 wychodził o 12. Cały etat. Jak miał dyżur, to z reguły noc spędzał w domu, a jak pacjent umierał, to pielęgniarki świadczyły że był na miejscu i robił co mógł. Szpital uzdrowiskowy się to nazywało. I mimo tego "przepracowania" 70% lekarzy to były zarozumiałe gbury.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A co do ostatniej sprawy, to chyba nie widziałeś mojego mema z taką treścią. Choć tylko na początku pobytu w UK myślałem że to szkodliwy stereotyp,a potem codzienność przekonała mnie że jednak nie. Zresztą i tu jesteś niekonsekwentny, bo sam piszesz o brytyjskich lekarzach czyli o powiedzmy wykształ...
A co do ostatniej sprawy, to chyba nie widziałeś mojego mema z taką treścią. Choć tylko na początku pobytu w UK myślałem że to szkodliwy stereotyp,a potem codzienność przekonała mnie że jednak nie. Zresztą i tu jesteś niekonsekwentny, bo sam piszesz o brytyjskich lekarzach czyli o powiedzmy wykształconej śmietance tak jak piszesz, a przeciętny Anglik to raczej ktoś tylko po high school przechodzący przy przyjęciu do pracy egzamin z podstawowych działań na liczbach jednocyfrowych i często oblewający. To fakt, nie stereotyp.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W kwestii lekarzy jedno muszę uczciwie przyznać. W ostatnich latach coś drgnęło. Najmłodsze pokolenie jest inne. Być może powszechne wyjazdy czegoś nauczyły. Być może uczelnie zmodyfikowały treści. I teraz nie tylko fachowość stanowi kryterium. Nie wiem, ale to dobrze. Jednak w wypadku kontaktu z ta...
W kwestii lekarzy jedno muszę uczciwie przyznać. W ostatnich latach coś drgnęło. Najmłodsze pokolenie jest inne. Być może powszechne wyjazdy czegoś nauczyły. Być może uczelnie zmodyfikowały treści. I teraz nie tylko fachowość stanowi kryterium. Nie wiem, ale to dobrze. Jednak w wypadku kontaktu z takim lekarzem pytanie o alkohol nie byłoby potrzebne, bo jak na zachodzie pożartowałby i wplótł informację o tym że przy tym leku alkoholu niestety nie.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Autorze! Chyba za duże masz mniemanie o ludziach mieszkających w innych krajach. Jak pojedziesz za granicę, to w mig okaże się, że Anglia to wcale nie kraina dżentelmenów, Francja to nie Wersal, a w Niemczech wcale nie jest czysto! Nie róbmy z Polaków jakiegoś bydła, bo tak naprawdę, to inni wiele r...
Autorze! Chyba za duże masz mniemanie o ludziach mieszkających w innych krajach. Jak pojedziesz za granicę, to w mig okaże się, że Anglia to wcale nie kraina dżentelmenów, Francja to nie Wersal, a w Niemczech wcale nie jest czysto! Nie róbmy z Polaków jakiegoś bydła, bo tak naprawdę, to inni wiele rzeczy od nas mogliby się nauczyć!
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie znęcajcie się nad zakompleksionym stulejarzem bo może być kiedyś prezydentem i was długopisem zaciuka.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane