Podobne posty
Komentarze
5Abebe Bikila 1960 roku w Rzymie przebiegł dystans Maratonu na bosaka, to samo powtórzył 1964 w Tokio. Ale to był Etiopczyk.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
może ten kto raz przebiegnie 10 min po asfalcie nie potrzebuje dobrego obuwia, ale ten co biega 3 razy w tygodniu 20 km, po 5 treningach będzie czuł się jak ten pan ze zdjęcia, dobre buty do biegania mają odpowiednią sprężystość podeszwy i kiedy się zużywa (ok. 500 km w zależności od obuwia) traci s...
może ten kto raz przebiegnie 10 min po asfalcie nie potrzebuje dobrego obuwia, ale ten co biega 3 razy w tygodniu 20 km, po 5 treningach będzie czuł się jak ten pan ze zdjęcia, dobre buty do biegania mają odpowiednią sprężystość podeszwy i kiedy się zużywa (ok. 500 km w zależności od obuwia) traci swoje właściwości. Nie bez powodu takie obuwie kosztuje 400 zł
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Sprawdź sobie kim był Cliff Young, ile kilometrów i w jakich butach przebiegł. Ale on pewnie nie czytał fachowych forów biegowych.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
muttley ja nie czytam forów po prostu biegam, sory ale porównujesz bieganie do truchciku, poza tym wcale nie musisz się ze mną zgadzać ubierz buty zimowe i idź biegaj dla mnie to nie problem.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Chcesz powiedzieć że ultramaraton to truchcik a nie bieganie? Dla mnie żaden problem, nich sobie każdy biega w czym chce, bo bieganie w tanich butach wcale nie grozi kalectwem i o tym jest ta wstawka.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Najśmieszniejsze jest to, że każda, absolutnie każda rzecz, ma gdzieś jakieś forum zrzeszające hobbystów. Szukałem kiedyś latarki. Tzw. czołówki. Na jeden wyjazd z namiotem na 3 dni. Konkretnie to googlałem gdzie jest jakaś marketowa promocja, żeby zamiast 23zł zapłacić coś bliżej 10. Okazuje się, ż...
Najśmieszniejsze jest to, że każda, absolutnie każda rzecz, ma gdzieś jakieś forum zrzeszające hobbystów. Szukałem kiedyś latarki. Tzw. czołówki. Na jeden wyjazd z namiotem na 3 dni. Konkretnie to googlałem gdzie jest jakaś marketowa promocja, żeby zamiast 23zł zapłacić coś bliżej 10. Okazuje się, że latarki mają forum. Na forum dowiedziałem się, że najtańsza latarka która świeci, kosztuje 200zł. Ale to i tak badziew, bo w razie jakbym wpadł do jaskini i czekał dwa tygodnie na pomoc, to wodę mogę lizać ze ścian, ale latarka zgaśnie mi po 7 dniach nieustannego świecenia. A to przecież absolutni
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nieakceptowalne. Tańsze w ogóle nie wchodzą w grę, bo przecież przy 100 lumenach zgubię się w ciemności. Będę widział tylko na 5 metrów zamiast na kilometr. Na dodatek nie da się tańszych w ogóle używać, bo kąt świecenia w każdym egzemplarzu różni się o parę stopni, czyli to musi być badziew. Całkow...
nieakceptowalne. Tańsze w ogóle nie wchodzą w grę, bo przecież przy 100 lumenach zgubię się w ciemności. Będę widział tylko na 5 metrów zamiast na kilometr. Na dodatek nie da się tańszych w ogóle używać, bo kąt świecenia w każdym egzemplarzu różni się o parę stopni, czyli to musi być badziew. Całkowicie dyskwalifikujący jest fakt że raz w roku będę musiał zmienić baterię, a w wypadku gdybym wpadł do oceanu to przeciekają po godzinie. Mieli też dział DYI w którym pokazywali np jak użyć sprzętu pomiarowego za 5tys zł żeby ustalić jak zmienić fabryczny rezystorek coby latarka miała pół lumena wię
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
więcej. I do tego odpowiedzi na kilkanaście stron z gratulacjami i bluzgami na producenta że sam na to nie wpadł. Latarkę kupiłem w końcu za 9zł w pierwszym lepszym markecie. Nie wpadłem do jaskini ani do oceanu a baterie wymieniłem po roku.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane