Reklama

Komentarze

3
S
stary2002 ⚔️ Jedi
6 lat temu

Dobre !! przeżyłem to kilka razy ....

0

Zglos komentarz

J
Jarosław69580 🏹 Łowca
6 lat temu

Tzn. Przebito ci jelito czy się spierdziałeś?...

0

Zglos komentarz

[
[Usunięty użytkownik]
6 lat temu

Jezeli, to historia prawdziwa, to elYta pełną gębą z żartami prostu spod budki z piwem.

0

Zglos komentarz

A
akr69 👑 Bóg Wiochy
6 lat temu

zarty "salonowe" to podstawa , wiadomo ze przy pacjentach, petentach, nikt sie nie spoufala ale tak w swoim srodowisku i w kolezenskim gronie to naprawde nic dziwnego. Takze wszyscy oficjalnie bulke przez bibulke a jak tylko przyjdzie rozprezenie, alkohol i wtedy hamulce puszczaja;)

0

Zglos komentarz

A
Anonim
6 lat temu

a weź wystój x godzin, pod lampą, zakutany, dłubiąc na serio we flakach. mus atmosferę rozluźnić. inna rzecz, że to nie żart, tylko poważna sprawa. jak mały kazio wyobraża sobie aperacje:) to nie msza, baranie, tylko praca.

0

Zglos komentarz

[
[Usunięty użytkownik]
6 lat temu

Rozumiem student do studenta, profesor do profesora, bo są na stopie koleżeńskiej i pewnie nie raz wódkę pili. Ale skoro guru naukowy odzywa się do studenta jak zwykły prostak, to jest to żałosne. Nawet w czasie burzliwych narad budowlanych z generalnym wykonawcą używa się łagodniejszych słów, choć...

Rozumiem student do studenta, profesor do profesora, bo są na stopie koleżeńskiej i pewnie nie raz wódkę pili. Ale skoro guru naukowy odzywa się do studenta jak zwykły prostak, to jest to żałosne. Nawet w czasie burzliwych narad budowlanych z generalnym wykonawcą używa się łagodniejszych słów, choć od przekleństw na co dzień nie stronimy.

0

Zglos komentarz

P
pablo15001900 🏹 Łowca
6 lat temu

Sytuacja ze studentem może być prawdziwa. Znam analogiczną z salonową. Tylko ta puściła śmierdzącego bąka i nie przyznała się do tego. Chirurg zaczął nerwowo szukać przyczyny smrodu w środku pacjenta.

0

Zglos komentarz

P
pibi80 👑 Bóg Wiochy
6 lat temu

Z salonową? A może z bankietową?;)

0

Zglos komentarz