Podobne posty
Komentarze
3Przecież to proste,obie strony podpisujące jakąkolwiek umowę mają równy udział w ustalaniu jej warunków i jeśli któraś nie zgadza się z propozycjami drugiej strony,nie ma obowowiązku umowy zawierać.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
trochę taka bajeczka bank też posiada umowę z tym panem z jego wpisami? czy tylko on kopię którą otrzymał?
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Podejrzewam że umowa była zawarta korespondencyjnie,bank przesłał mu dwie kopie,koleś zmienił po swojemu,odesłał im obie podpisane przez siebie,urzędas nie czytając rutynowo je zatwierdził i odesłał mu jego egzemplarz.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
i przez dwa lata nie pobierał prowizji, żadnej opłaty bez przesady po miesiącu się upomną. A skoro zmienił w umowie oprocentowanie to musiał wymazać wpisy banku a oni mają dobrych prawników i by przed sądem udowodnili fałszerstwo
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tzn ja znam wersję,gdzie przedmiotem umowy był kredyt,może ktoś o tym słyszał i przerobił historię na kartę kredytową.W takim przypadku nie ma mowy o fałszerstwie-przedstawił bankowi swoją wersję umowy z warunkami które mu bardziej odpowiadają,bank nie miał obowiązku się na to godzić.Tak jak napisał...
Tzn ja znam wersję,gdzie przedmiotem umowy był kredyt,może ktoś o tym słyszał i przerobił historię na kartę kredytową.W takim przypadku nie ma mowy o fałszerstwie-przedstawił bankowi swoją wersję umowy z warunkami które mu bardziej odpowiadają,bank nie miał obowiązku się na to godzić.Tak jak napisałem,to są po prostu dwie strony negocjujące warunki umowy.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane