Podobne posty
Komentarze
1wódę kupuję po kilka - kilkanaście sztuk, wina też zawsze kilka, browar albo kilka cztero czy sześciopaków, albo zgrzewkę i nigdy nie czuję się jak alkoholik. Może zmień wygląd, ogól się wymyj...... ;)
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Właśnie opisałeś Alkoholika. Ostatnie zdanie myslisz z bezdomnym.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Alkoholik to nie lump. Alkoholik to człowiek, którego życie przejmuje alkohol: piwko co wieczór a na weekend 5, każde spotkanie oparte o alkohol, lampka wina lub drink każdego dnia po pracy. Każdego roku suma wypitego alkoholu rośnie i staje się on jedyną przyjemnością w życiu.Z czasem przejmuje wsz...
Alkoholik to nie lump. Alkoholik to człowiek, którego życie przejmuje alkohol: piwko co wieczór a na weekend 5, każde spotkanie oparte o alkohol, lampka wina lub drink każdego dnia po pracy. Każdego roku suma wypitego alkoholu rośnie i staje się on jedyną przyjemnością w życiu.Z czasem przejmuje wszystkie funkcje. Z tego się nie zdrowieje, można tylko przestać być tchórzem i przyznać się przed sobą i przestać.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Alkoholik nie potrafi przestać, nie widzi w swoim piciu negatywnych skutków. Rogerwiocha, alkoholik nie zawsze wygląda jak lump, to również zadbane osoby.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Alkoholicy potrafią przestać, a jakby nie potrafili to dlaczego Ci co przestali pić albo nie piją jak kiedyś nazywani są "trzeźwymi alkoholikami"? Swoją drogą to nie wiem dlaczego tak są nazywani. Pracowałem nad osobami i rodzinami z tym problemem. Mam kilku znajomych co mieli z tym ogromn...
Alkoholicy potrafią przestać, a jakby nie potrafili to dlaczego Ci co przestali pić albo nie piją jak kiedyś nazywani są "trzeźwymi alkoholikami"? Swoją drogą to nie wiem dlaczego tak są nazywani. Pracowałem nad osobami i rodzinami z tym problemem. Mam kilku znajomych co mieli z tym ogromny problem. Jeden chlał dzień w dzień po kilka razy nie wiedząc już nawet czy to już dzień, czy noc. Nie pije od ok. 4 lat. Tzn. wypije, ale nie jak kiedyś, rzadko się również upija - może ze dwa razy na rok. Nie ciągnie Go wcale do alkoholu. Nawet na kacu nie ma jak kiedyś, że "musi się podlecz
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
podleczyć" - ten człowiek nie jest alkoholikiem, tylko był. Drugi od ok. 8 lat nie pije wcale, został ojcem, mieszka razem z żoną na swoim, mają samochód i wiodą normalne życie. Nie ciągnie Go wcale do alkoholu - nie jest alkoholikiem, był nim kiedyś. Sąsiadka (młoda, kilka lat młodsza ode mnie...
podleczyć" - ten człowiek nie jest alkoholikiem, tylko był. Drugi od ok. 8 lat nie pije wcale, został ojcem, mieszka razem z żoną na swoim, mają samochód i wiodą normalne życie. Nie ciągnie Go wcale do alkoholu - nie jest alkoholikiem, był nim kiedyś. Sąsiadka (młoda, kilka lat młodsza ode mnie) chlała na umór, zaszczywała się, nawet mając już dzieci. Ogarnęła się dopiero jak Sąd na początku ograniczył Jej prawa rodzicielskie i groziło Jej już odepranie praw. Poszła na odwyk. Nie pije od kilku lat, przestało Ją już ciągnąć do alkoholu. Czasem wypije piwko. Jest zdrowa.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Takich historii jest mnóstwo. Dlatego uważam, że nie ma trzeźwych alkoholików, tylko są osoby dalej z tym problemem, co jak łykną to pójdą w tango i są osoby zdrowe, które kiedyś miały z tym problem. Dla przykładu - jeżeli bym chorował na gruźlicę i się z niej wyleczył to nikt nie będzie mówił na mn...
Takich historii jest mnóstwo. Dlatego uważam, że nie ma trzeźwych alkoholików, tylko są osoby dalej z tym problemem, co jak łykną to pójdą w tango i są osoby zdrowe, które kiedyś miały z tym problem. Dla przykładu - jeżeli bym chorował na gruźlicę i się z niej wyleczył to nikt nie będzie mówił na mnie gruźlik, bo nim nie jestem, tylko byłem :) Po prostu leczenie z alkoholizmu jest przeważnie długim procesem zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn i nie każdemu się udaje tak jak u osób, które wymieniłem.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nowostary szanuje to co napisałeś i Twoje zdanie. Sam podałeś przykłady i napisałeś, że te osoby napiją się tylko czasem. Czyli w ich głowach gdzieś zawsze istnieje jakaś potrzeba napicia się w przeciwieństwie do osób, które o tym nawet nie pomyślą.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
DO WSZYSTKICH : alko kupuję kilka razy w roku, nie mam potem spiny, że jakaś uroczystość i trzeba kupić, ktoś znajomy ma przyjechać a w domu nie ma. Wódkę piję 1,2 razy w roku, bo po prostu jej nie lubię. W lato weekend itp po kilka browarów się wypije. Żale mi ludzi którzy piją bo muszą, a oszukują...
DO WSZYSTKICH : alko kupuję kilka razy w roku, nie mam potem spiny, że jakaś uroczystość i trzeba kupić, ktoś znajomy ma przyjechać a w domu nie ma. Wódkę piję 1,2 razy w roku, bo po prostu jej nie lubię. W lato weekend itp po kilka browarów się wypije. Żale mi ludzi którzy piją bo muszą, a oszukują się, że piją bo lubią....
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane