Podobne posty
Komentarze
1katolik chodzi do kościoła, wychodzi lekki na duchu, robi grilla, cieszy się życiem. Ateista przesiaduje w internecie, wrzuca ch**m na Wioche, jego zycie to pustka i wieczne uświadamianie katolikow, jakież to życie ateisty jest lepsze...
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
już nie zahaczając o problem wiary - biorąc tylko pod uwagę psychikę człowieka - stwierdzono że wiara w coś poprawia jakość życia, daje poczucie bezpieczeństwa itp. ateista który dobrowolnie się tego pozbawia - traci jeden z filarów który nadaje życiu sens i podwyższa jego jakość.
już nie zahaczając o problem wiary - biorąc tylko pod uwagę psychikę człowieka - stwierdzono że wiara w coś poprawia jakość życia, daje poczucie bezpieczeństwa itp. ateista który dobrowolnie się tego pozbawia - traci jeden z filarów który nadaje życiu sens i podwyższa jego jakość.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
im tego nie tłumaczcie. Ateuszyzm jest jak sekta, albo co najmniej nałóg.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ale zabawni jesteście :) nadajecie sens mojemu życiu i podwyższacie jego jakość. Bo przecież nie od dziś wiadomo, że śmiech to zdrowie :D
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Freedom, daj spokój, przecież my nie grillujemy, nie cieszymy się, nie uśmiechamy, tak na prawdę to żyjemy z nienawiści do katoli, zapomniałaś już?:)
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Talitko, tak bardzo jestem pochłonięta nienawiścią, że owszem zapomniałam :)
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja tam za każdym razem jak muszę iść do kościoła (czasem ktoś się żeni, czasem umiera itp, wypada) to solidnie wkurviony wychodzę ("moja wina, moja wina, dawać hajs na nowy pomnik"), a nie z lekkim duchem, ale co kto lubi.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a ja jak nie usmażę na grillu przynajmniej jednego katola w tygodniu to jakaś taka podk@rw@iona chodzę:)
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane