Podobne posty
Komentarze
3tam data jest źle wpisana 04.03.13 powinno byc ale sie koleżanka najwidoczniej pomyliła
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A czy przypadkiem to nie wiocha dla właścicieli psa ? To po pierwsze. Po drugie wiocha dla tych co o psie w rowie wiedzieli i zamiast mu pomóc "interweniowali" ;-) dzwoniąc na policje czy do gminy. To właśnie przykład znieczulicy , pozwolili by ranny pies zdychał im pod oknami przez cała n...
A czy przypadkiem to nie wiocha dla właścicieli psa ? To po pierwsze. Po drugie wiocha dla tych co o psie w rowie wiedzieli i zamiast mu pomóc "interweniowali" ;-) dzwoniąc na policje czy do gminy. To właśnie przykład znieczulicy , pozwolili by ranny pies zdychał im pod oknami przez cała noc. Jedyne na co ich było stać to kilka telefonów.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Po pierwsze autorka nie jest właścicielką psa, po drugie co zwykly człowiek bez wykształcenia w kierunku weterynarii pomoże konającemu zwierzęciu, a po 3 nie zdychal pod ich oknami. ja tego nie widzialam wiec wiecej powiedziec nie mogę.I jak Ty pomógłbyś temu psu? słucham. Bo ja osobiście zielonego...
Po pierwsze autorka nie jest właścicielką psa, po drugie co zwykly człowiek bez wykształcenia w kierunku weterynarii pomoże konającemu zwierzęciu, a po 3 nie zdychal pod ich oknami. ja tego nie widzialam wiec wiecej powiedziec nie mogę.I jak Ty pomógłbyś temu psu? słucham. Bo ja osobiście zielonego pojęcia nie mam jak pomóc psu który zdycha.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie łaszcząc się na drobniaki na własny koszt wezwałbym weterynarza,woziłem już pokrzywdzone zwierzęta z drogi do gabinetu i płaciłem za leczenie.Tekst przed wstawieniem należało obrobić,żeby był bardziej czytelny.Tyle z połajanek,absurd poruszający i pokazujący naszą mentalność,łatwo dzwonimy do ko...
Nie łaszcząc się na drobniaki na własny koszt wezwałbym weterynarza,woziłem już pokrzywdzone zwierzęta z drogi do gabinetu i płaciłem za leczenie.Tekst przed wstawieniem należało obrobić,żeby był bardziej czytelny.Tyle z połajanek,absurd poruszający i pokazujący naszą mentalność,łatwo dzwonimy do kogoś żeby za nas sprawę załatwił.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Więc pomóc psu można na kilka sposobów: Mozna go zabrać do weterynarza, można tez wezwać weterynarza i wreszcie można go dobić. Dwa pierwsze sposoby wiążą się z wydaniem pewnej sumy pieniędzy. I wymagają więcej wysiłku niż tylko dzwonienie. Co do pytania o "zwykłego człowieka" może on tyle...
Więc pomóc psu można na kilka sposobów: Mozna go zabrać do weterynarza, można tez wezwać weterynarza i wreszcie można go dobić. Dwa pierwsze sposoby wiążą się z wydaniem pewnej sumy pieniędzy. I wymagają więcej wysiłku niż tylko dzwonienie. Co do pytania o "zwykłego człowieka" może on tyle co zwykły policjant. Tylko ze policjant jest w pracy i może mieć ważniejsze rzeczy do zrobienia.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mylisz się Michalng,jest ustawa o ochronie zwierząt i policjant ma w takiej sytuacji obowiązek reagować,a jak jest coś ważniejszego to są i inni policjanci,a nie ten jeden w całym powiacie.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W mojej wypowiedzi chodziło raczej ze wiedza z zakresu weterynarii "zwykłego człowieka" jest dokładnie taka sama jak "zwykłego policjanta". (Czyli żadna). Zapisy w ustawie o ochronie praw zwierząt są sformułowane w ten sposób ze policjant może podjąć decyzje o dobiciu zwierzęcia....
W mojej wypowiedzi chodziło raczej ze wiedza z zakresu weterynarii "zwykłego człowieka" jest dokładnie taka sama jak "zwykłego policjanta". (Czyli żadna). Zapisy w ustawie o ochronie praw zwierząt są sformułowane w ten sposób ze policjant może podjąć decyzje o dobiciu zwierzęcia. Natomiast jesli dobicie nie jest konieczne to opiekę nad zwierzęciem (jeśli nie można ustalić właściciela) ma sprawować gmina.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane