Podobne posty
Komentarze
1Tak to jest kiedy młodzież niema gdzie się spotykać,a ich miejscem oderwania się od szarej rzeczywistości są przystanki,stare opuszczone budynki,parki.Nie każdy mieszka w wielkich miastach gdzie można się fajnie bawić,nie każdego stać na kluby.A prawda jest taka że klubem w wioskach jest przystanek,...
Tak to jest kiedy młodzież niema gdzie się spotykać,a ich miejscem oderwania się od szarej rzeczywistości są przystanki,stare opuszczone budynki,parki.Nie każdy mieszka w wielkich miastach gdzie można się fajnie bawić,nie każdego stać na kluby.A prawda jest taka że klubem w wioskach jest przystanek,stary rozwalający się dom.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Coś w tym jest. Ja w moim przypadku z kumplem sobie siedzimy w piwnicy przy piwku, bo jak wyjdziesz z kulturą przed bramę i spożywasz piwo, to dostaniesz mandat, a jak pójdziesz do klubu, to jest 80% pewności, że ktoś naćpany bądź pijany będzie się do ciebie sadzić i dostaniesz w ryj.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
My swego czasu miałyśmy ogrzewany garaż koleżanki,stwierdzam po latach że żaden bar,klub nie umywał się do tego miejsca:)Bo nie liczy się lokal tylko doborowe towarzystwo.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane