Podobne posty
Komentarze
7Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
U nas tak się robi. I tak kosze opróżnia ta sama firma. Tylko publiczne codziennie gratis, a prywatne co dwa tygodnie za kasę. Oszczędność i wygoda to nie wiocha.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No niestety dla buraka to nie ma różnicy :-/ a moim zdaniem jest różnica po między podtarciem d**y a nie podtarciem! -taka przenośnia jak by jakiś burak nie wiedział o co chodzi!. Do lasu to się chodzi na spacer! a nie ze śm***iami!. Tylko BURAK nie wie do czego służy taki ,,podręczny,, publiczny ko...
No niestety dla buraka to nie ma różnicy :-/ a moim zdaniem jest różnica po między podtarciem d**y a nie podtarciem! -taka przenośnia jak by jakiś burak nie wiedział o co chodzi!. Do lasu to się chodzi na spacer! a nie ze śm***iami!. Tylko BURAK nie wie do czego służy taki ,,podręczny,, publiczny kosz na śm***i, niby też na śm***i a jednak jest różnica! bo jeśli BURAKI nie wiedzą to do takiego kosza można wyrzucić TYLKO! np. chusteczkę, papierek po hamburgerze..., stary bilet, łupiny ze słonecznika (a nie na chodnik!), czy jakąś ulotkę reklamową i inne DROBNE! śm***i z kieszeni...
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Obawiam się, że twój wpis nie znajdzie tu zrozumienia.Wielu buraków nie widzi w tym problemu. Podobnie jak nie widzą problemu w tym, że przechodnie nie mają gdzie wyrzucić swoich "kieszonkowych" śm***i i będzie syf wokół.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To i tak dobrze, że chociaż do tego śmietnika je wrzucił, bo np u mnie jakiś pier... cebulak bez przerwy zostawia śm***i w bramie.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane