Podobne posty
Komentarze
1Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czytałam, że syberyjscy szamani przetwarzają halucynogeny zawarte w czerwonych muchomorach w ten sposób, że najpierw zjadają grzyby, a potem piją mocz który z tego powstanie. Jeśli to jest to, w takim razie można pogratulować że ktoś dba o zachowanie dziedzictwa kulturowego.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
TS, to z tymi szamanami ma proste wytlumaczenie,w ten spodob sa ciagle na haju,az do momentu kiedy niemaja juz czym sikac,wzor ekonomicznego myslenia,bez chyba podtekstow "kulturowego dziedziczenia" ;)
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Myślę, że jak ktoś tak całe życie destyluje przez nerki, to nie takie kombinacje smakowe potrafi robić. Pewnie najpierw dają te podstawowe, żeby sprawdzić czy chwyci. Potem się zaczną różne inne smaki - sierść jaka, mleko kobyły itp.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale nie, oni tak specjalnie. To ciekawy temat, zahacza wręcz o jakąś wyższą neurologię.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane