Podobne posty
Komentarze
9I słowa "Pojechałem do Biedronki" nabierają zupełnie innego znaczenia...
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Grażyna by mu się zapocila, jakby miała przejść parę metrów do sklepu.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Proponuję właścicielom Biedronki poszerzenie drzwi, tak by niektórzy mogli wjechać swoimi beemkami, czy też innymi audikami do sklepu. Gwarantowany sukces finansowy dla właściciela.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Choroba polskiej cebuli. Ludzie jakby mogli to samochodami wjechali by do sklepu, naładowali bagażniki do pełna, przed kasami wydarli ryja żeby specjelnie na życzenie panicza kolejną kase otworzyć. I jeszcze kasjerkę opier*olą, że akrobatką nie jest i nie chce mu tych produktów w bagażniku skanować...
Choroba polskiej cebuli. Ludzie jakby mogli to samochodami wjechali by do sklepu, naładowali bagażniki do pełna, przed kasami wydarli ryja żeby specjelnie na życzenie panicza kolejną kase otworzyć. I jeszcze kasjerkę opier*olą, że akrobatką nie jest i nie chce mu tych produktów w bagażniku skanować bez wyjmowania. Ja na marketowych parkingach zostawiam samochód jak najdalej wejścia, tylko po to żeby ten chory i zniewieściały plebs od kłamczyńskiego nie porysował mi samochodu z zazdrości.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Hehe! Też tak mam. A najbardziej mnie denerwuje, jak stanę na końcu parkingu 50 metrów od najbliższych samochodów a jak wrócę z zakupami to okazuje się, że moje auto stoi pomiędzy dwoma matołami, którym 50 hektarów wolnego parkingu dookoła to za mało.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Sprawa wygląda tak: pacjent podejmie próbę odebrania świeżaka i zastswił drzwi do szybkiej ucieczki zanim inni mu go odbiorą xd
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane