Podobne posty
Komentarze
13A dziadek ślepy, czy nocami bez świateł jeździł do tego kościoła?
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
tak jak większość sprowadzonych samochodów - ale wyklepią i jeszcze po Polsce pośmiga następnie 15 lat ;)
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Akurat ten jeszcze więcej pośmiga:D ostatni model gdzie liczyło się trwałość a nie ilość.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
wszystkie auta sprowadzone do Pilski to trupy. Jak nie popowodziowe, to powypadkowe. Niemiec też dobrego nie oddaje. Pojeździ 5 lat, oddaje syniwi lub wnukowi i ten przejeździ kolejne 5 lat. Po 10 latach trafia taki szrot do Polski z milionem na liczniku. Tu go wypucują polerką i plakiem, cofną lic...
wszystkie auta sprowadzone do Pilski to trupy. Jak nie popowodziowe, to powypadkowe. Niemiec też dobrego nie oddaje. Pojeździ 5 lat, oddaje syniwi lub wnukowi i ten przejeździ kolejne 5 lat. Po 10 latach trafia taki szrot do Polski z milionem na liczniku. Tu go wypucują polerką i plakiem, cofną licznik do 130 000 km i Polak zadowolony. Potem zagazuje gazem do kuchenek, pojeździ na zakupy i sprzeda, gdy zacznie brać 10l oleju na 10 000km...
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wielu z Nas ma błędne rozumienie zamożności "zachodu". Myślimy, że każdy Niemiec, Francuz etc. jest tak bogaty, że łatwiej jest mu kupić auto w salonie niż potem sprzedać je w swoim kraju po paru latach. Tak u nas tak i tam są ludzie pracujący fizycznie, których nie stać na nowe auto marze...
Wielu z Nas ma błędne rozumienie zamożności "zachodu". Myślimy, że każdy Niemiec, Francuz etc. jest tak bogaty, że łatwiej jest mu kupić auto w salonie niż potem sprzedać je w swoim kraju po paru latach. Tak u nas tak i tam są ludzie pracujący fizycznie, których nie stać na nowe auto marzeń, więc kupują sobie parolatka. Byłem nie raz w DE na licytacjach majątków wielu spółek, co prawda bardziej interesowały mnie młode pojazdy ciężarowe, ale przy okazji zaglądałem do komisów etc.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Raz zdziwiony w jednym z największych komisów na tą część Europy - spotkałem Mercedesa E350 4-matic z maksymalnym wyposażeniem. Auto miało chyba 2 lata z hakiem i kosztowało jakieś 60 tys. zł mniej niż w PL co nawet po dorzuceniu akcyzy od większej pojemności wychodziło całkiem atrakcyjnie. Pomijają...
Raz zdziwiony w jednym z największych komisów na tą część Europy - spotkałem Mercedesa E350 4-matic z maksymalnym wyposażeniem. Auto miało chyba 2 lata z hakiem i kosztowało jakieś 60 tys. zł mniej niż w PL co nawet po dorzuceniu akcyzy od większej pojemności wychodziło całkiem atrakcyjnie. Pomijając, że auto miało przebieg ponad 100 tys. km co u nas uznano by za wariactwo przy 2 latach użytkowania - komisant widząc, że nie jestem polskim id**tą powiedział wprost - auto jest tanie, lewy przód i kawałek boku był skasowany włącznie z szybą przednią.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I tak tam wygląda większość ofert, a gadanie, że auto naprawione jest jak nowe...ech to weź zegnij pręt stalowy i wyprostuj, a potem odpowiedz sobie czy wytrzyma takie samo uderzenie jak niezgięty odlew :) Co prawda nie znam się na cenach starych rupieci, ale auta za 100-500 tys. zł kosztują tam tyl...
I tak tam wygląda większość ofert, a gadanie, że auto naprawione jest jak nowe...ech to weź zegnij pręt stalowy i wyprostuj, a potem odpowiedz sobie czy wytrzyma takie samo uderzenie jak niezgięty odlew :) Co prawda nie znam się na cenach starych rupieci, ale auta za 100-500 tys. zł kosztują tam tyle samo, a są nawet przypadki kiedy są droższe niż w PL (patrz lexusy). Znam dobrze dwóch "Mirasów handlarzy" i oni specjalizują się w skupowaniu trupów za 20-30 tys. zł i wiecie co? Jedyne co w wielu przypadkach robią żeby zarobić to cofnięcie z 500 tys. km na 150 tys. km :)
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
pręt odlewany? Pierwsze słyszę.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ależ wy bez poczucia humoru... Ten kto wstawił taki opis na pewno miał na celu zażartować, kto normalny wstawia zdjęcie rozpieprzonego auta i piszę,że jest on w dobry stanie?
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pewnie jakiś błąd tłumacza. Powinno być "wjechał w kościół".
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a na ostatniej przejażdżce się zagapił i wjechał do kościoła
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Niemiec płakał jak sprzedawał :) a potem do granicy gonił handlarza bo się rozmyślił
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane