Podobne posty
Komentarze
23ja pie..le z byle czego robicie wioche- niedługo człowiek przechodzący przez pasy bedzie wioską...MASAKRA
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
zawsze jak jakas gruba baba idzie po ulicy to cos wpierd@la. zwrócicie uwage kiedyś. więc mnie to juz nie dziwi
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
no i to jest wiocha? podczas ceremonii ślubu każdy się stresuje może ona nie jadła przed ślubem i jest głodna... nie ma to jak nabijacze
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pisząc "wiejskie jak cholera" obraziłabym mieszkańców wsi. Nawet nie wiem, jak to określić. Poza tym sama idea ślubu w nudnej, białej kiecce, a potem wesela z gównianą "muzyką" i kupą spoconych, nachlanych ludzi to dopiero jest wiocha. Wielki mi priorytet.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jesteś beznadziejna...ciebie nikt nie zechce syndrom starej panny nakazuje więc obrażanie idei ślubu. Robisz tu niezłą wiochę co widać po obejrzeniu Twojego profilu...schudnij, umaluj się, wyprostuj zęby a może i ty kiedyś kogoś poznasz.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No co? Sniadanko musi być, żeby nie zemdlała przypadkiem. Ja tam np. do pracy głodna nie chodzę :P
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jest w ciąży i ją wzięło
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Oh, jak ja się w takich sytuacjach cieszę, że mieliśmy ślub w USC wyłącznie. Te białe kiecki dokładnie z tym mi się kojarzą: kiełbacha, hektolitry wódki, pląsające ciotki i wujkowie, każda para w rytm innej muzyki. I jeszcze słynny film "Wesele" spotęgował antypatie :D
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby mimo białej sukni zrobić wesele dla najbliższych znajomych, bez pijących ciotek i wujków.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ambasador, w Polsce ciężko zrobić takie wesele, taka już nasza tradycja, przaśna muzyka, wóda i pijane wujki, żeby tego nie było pasowałoby nie zaprosić pół rodziny i zamówić zamiast grajków z remizy chór aleksandrowa...
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Teraz już tak. Ale y braliśmy ślub 17 lat temu, mentalność była trochę inna. Jak była biała suknia - to musiała być również "zarżnięta św***a, strumienie wódki i trochę wina" :D A to przekraczało nasze wyobrażenie o własnym ślubie. Zatem USC (dzień powszedni, nie sobota),
Teraz już tak. Ale y braliśmy ślub 17 lat temu, mentalność była trochę inna. Jak była biała suknia - to musiała być również "zarżnięta św***a, strumienie wódki i trochę wina" :D A to przekraczało nasze wyobrażenie o własnym ślubie. Zatem USC (dzień powszedni, nie sobota),
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
wyłącznie najbliższa rodzina i przyjaciele, kiecka kolorowa. Żadnych pląsów, tylko obiad w restauracji. Jak ktoś napisał - 3 godziny i po imprezie. Ach, te awersje! :D Każdy ma swoje dziwactwa i tyle. A w tamtych czasach to było wielkie "dziwactwo"! :D
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A, skoro 17 lat temu to faktycznie większy problem. No ale najważniejsze że Wam wtedy taka decyzja pasowała. Swoją drogą, 17 lat małżeństwa to jak na dzisiejsze czasy chyba spory wyczyn, pogratulować i życzyć kolejnych 17, i kolejnych, i kolejnych :)
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Co do kolorowej s**ienki - istnieje przesąd, że nie wolno na ślub ubierać bodaj czerwonej s**ienki. Przesąd przesądem, ale moja kuzynka do ślubu w USC założyła czerwono-czarną, no i pierwsze dziecko urodziła martwe ;/
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Homo_erectus - chrzanić tradycję, jak jest taka potrzeba to się tej połowy rodziny nie zaprasza. Jeśli ktoś rzuca focha bo nie potrafi zrozumieć, że kogoś nie stać na duże wesele, albo że po prostu nie ma na takie ochoty, to z taką rodziną chyba nawet nie warto bliższych kontaktów utrzymywać.
Homo_erectus - chrzanić tradycję, jak jest taka potrzeba to się tej połowy rodziny nie zaprasza. Jeśli ktoś rzuca focha bo nie potrafi zrozumieć, że kogoś nie stać na duże wesele, albo że po prostu nie ma na takie ochoty, to z taką rodziną chyba nawet nie warto bliższych kontaktów utrzymywać.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A ja uważam słynne "Wesele" Smarzowskiego za majstersztyk ;-)
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zamiast z bukietem do ołtarza pójdzie z chlebem i mortadelą. Pomysłowe.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
zamiast chlebem i solą to chlebem i mortadelą ją przywitali
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
no co, to już zgłodnieć w drodze do ołtarza nie można?:D
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Może to reakcja stresowa. Gorzej, jeśli ją przed tym ołtarzem z nerwów przeczyści:)
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
dodajmy do tego pana młodego na kacu i czyszczenie "górą" no i para młoda jak malowana:D
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja tam wiochy tutaj nie widzę. Jak dla mnie to to co trzyma w rękach to bodajże prezent od osoby, która zatrzymała parę młodą w drodze z kościoła na salę, gdzie odbywa się wesele (dla nie znających takiego zwyczaju - zaczerpnijcie trochę informacji przed ocenianiem). Ta "kiełbacha" miała
Ja tam wiochy tutaj nie widzę. Jak dla mnie to to co trzyma w rękach to bodajże prezent od osoby, która zatrzymała parę młodą w drodze z kościoła na salę, gdzie odbywa się wesele (dla nie znających takiego zwyczaju - zaczerpnijcie trochę informacji przed ocenianiem). Ta "kiełbacha" miała
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane