Reklama

Komentarze

4
S
5 miesięcy temu

Tak, to trzeba naprawić. Amerykańscy naukowcy opracowali już przecież metodę zagnieżdżenia embrionów na hemoroidach, teraz zachodzą w głowę jak zderzyć dwa plemniki, by powstał embrion. Jest pomysł, by użyć zderzacza hadronów:)

0

Zglos komentarz

A
abababa2 👑 Bóg Wiochy
5 miesięcy temu

misiu, ale tu nikt nawet nie wspominał o robieniu dzieci, tylko o formalnym zalegalizowaniu związku dwóch dorosłych ludzi (w którym i tak żyją) i uzyskaniu niezbędnych do tego wspólnego życia praw/obowiązków od prawa/państwa.

0

Zglos komentarz

S
5 miesięcy temu

Koteczku, ale małżeństwo jest właśnie zalegalizowaniem rodziny: rodziców i dzieci. Związki jednopłciowe może i warto zalegalizować (i nadać im pewne prawa), ale nie nazywajmy tego małżeństwem!!!

0

Zglos komentarz

A
abababa2 👑 Bóg Wiochy
5 miesięcy temu

Rejestrowany związek partnerski, bo tak to się formalnie nazywa, to nie jest małżeństwo - określają, a raczej mają go określać odrębne zasady i przepisy. Na przykład taka para nie ma prawa do adopcji, ani adopcji wewnętrznej (dziecka jednego z partnerów przez drugiego). Partner(2) może tylko uczestn...

Rejestrowany związek partnerski, bo tak to się formalnie nazywa, to nie jest małżeństwo - określają, a raczej mają go określać odrębne zasady i przepisy. Na przykład taka para nie ma prawa do adopcji, ani adopcji wewnętrznej (dziecka jednego z partnerów przez drugiego). Partner(2) może tylko uczestniczyć w bieżących spraw życia codziennego dziecka (mała piecza). Tak naprawdę w tym całym cyrku/nakazie UE chodzi tylko o to, żeby w papierach się wszystko zgadzało i żeby przenosząc się z jednego kraju do drugiego para mogła załatwić wszystkie sprawy w urzędach/szpitalach - tylko tyle i aż tyle.

0

Zglos komentarz

A
abababa2 👑 Bóg Wiochy
5 miesięcy temu

Inaczej, chodzi o przeniesienie/transkrypcję uprawnień związku (niekoniecznie 1 do 1) z jednego kraju do drugiego, a jaką będzie to nosiło nazwę - mniejsza z tym. Wydaje mi się, że o samą nazwę "małżeństwo" będzie burzył się tylko margines po jednej jak i drugiej stronie poglądów/polityki.

Inaczej, chodzi o przeniesienie/transkrypcję uprawnień związku (niekoniecznie 1 do 1) z jednego kraju do drugiego, a jaką będzie to nosiło nazwę - mniejsza z tym. Wydaje mi się, że o samą nazwę "małżeństwo" będzie burzył się tylko margines po jednej jak i drugiej stronie poglądów/polityki.

0

Zglos komentarz

K
5 miesięcy temu

Nie ma czegoś takiego jak małżeństwo jednopłciowe. Autorowi uderzyło nasienie do głowy.

0

Zglos komentarz

M
majk4l 🏹 Łowca
5 miesięcy temu

To, że ktoś jest dorosły, nie znaczy, że jest zdrowy psychicznie, jeśli ktoś myli odbyt z narządami płciowymi to mu coś tam w glówce nie styka.

0

Zglos komentarz

A
5 miesięcy temu

Idźmy jeszcze dalej z postępem. W takiej nowoczesnej Francji można zawrzeć związek z osobą zmarłą.

0

Zglos komentarz