Wiocha : miasto
przez
Mauss
— 6 miesięcy temu
w sumie, można sobie rano zrbić kanapki do korpo, w trakcie dwójeczki
Zgłoszenie zostało wysłane
Zgłoszenie zostało wysłane
Trochę źle zrobione. Za daleko od kuchenki, bo wtedy można by było mieszać zupę bez wstawania z kibla.
Zgłoszenie zostało wysłane
Lata 1960. U dziadków na wsi kibelek zwany sławojką. Ale żeby do niego dojść trzeba wyło wyjść z domu, ominąć stodołę i wejść w krzewy bzu i róż bo tak ukryta była ta mała budowla do... Ale babcia Bronia zawsze miała na oku który z wnuków nie umył rąk po powrocie z krzaków.
Zgłoszenie zostało wysłane