Reklama

Komentarze

1
N
nissin 👑 Bóg Wiochy
8 miesięcy temu

Publiczny spór Andrzeja Dudy i Jacka Kurskiego nie jest przypadkiem – to symptom głębszego kryzysu na prawicy. Były prezydent spóźnioną odwagą podważa autorytet lidera, były szef TVP broni go w desperackim tonie, a Jarosław Kaczyński milczy. To milczenie pokazuje, że era niekwestionowanego prz...

Publiczny spór Andrzeja Dudy i Jacka Kurskiego nie jest przypadkiem – to symptom głębszego kryzysu na prawicy. Były prezydent spóźnioną odwagą podważa autorytet lidera, były szef TVP broni go w desperackim tonie, a Jarosław Kaczyński milczy. To milczenie pokazuje, że era niekwestionowanego przywództwa dobiega końca. Najciekawsze w całej tej wymianie zdań jest to, że Kaczyński milczy. Kiedyś takie słowa – podważające jego zdolność przywódczą – spotkałyby się z natychmiastową, brutalną odpowiedzią partyjnej machiny. Dziś prezes ogranicza się do obecności w mediach kontrolowanyc

0

Zglos komentarz

N
nissin 👑 Bóg Wiochy
8 miesięcy temu

- kontrolowanych przez PiS i unika bezpośrednich konfrontacji. To dowód, że jego polityczna siła słabnie. To wszystko razem składa się na obraz końca pewnej epoki. Epoki, w której Jarosław Kaczyński był centralną figurą polskiej polityki, ale juz nie jest!

0

Zglos komentarz