Reklama

Komentarze

2
G
Gottfryd 🌾 Wieśniak
1 rok temu

ok. pełna zgoda - pod warunkiem zaprzestania płacenia alimentów. Skoro może decydować o własnym brzuchu, to niech bierze odpowiedzialność za własną dooopę. Jak to mawia klasyk? Wystaczy nie dać :P

0

Zglos komentarz

H
Hooooj ⚔️ Jedi
1 rok temu

Ogólnie jestem przeciw aborcji na żądanie. Jednak jeśli taka zostanie poparta w przepisach to nie możemy zapominać o równouprawnieniu. Para decyduje czy zachować dziecko. Jeśli ona chce, a on nie to z automatu on zostaje zwolniony z wszelkiej odpowiedzialności za dziecko i jego matkę. 0 alimentów, 0...

Ogólnie jestem przeciw aborcji na żądanie. Jednak jeśli taka zostanie poparta w przepisach to nie możemy zapominać o równouprawnieniu. Para decyduje czy zachować dziecko. Jeśli ona chce, a on nie to z automatu on zostaje zwolniony z wszelkiej odpowiedzialności za dziecko i jego matkę. 0 alimentów, 0 praw opieki, dziecko przejmuje nazwisko po matce.

0

Zglos komentarz

H
Hooooj ⚔️ Jedi
1 rok temu

Ogólnie jestem przeciw aborcji na żądanie. Jednak jeśli taka zostanie uchwalona w przepisach to nie możemy zapominać o równouprawnieniu. Para decyduje czy zachować dziecko. Jeśli ona chce, a on nie to z automatu on zostaje zwolniony z wszelkiej odpowiedzialności za dziecko i jego matkę. 0 alimentów,...

Ogólnie jestem przeciw aborcji na żądanie. Jednak jeśli taka zostanie uchwalona w przepisach to nie możemy zapominać o równouprawnieniu. Para decyduje czy zachować dziecko. Jeśli ona chce, a on nie to z automatu on zostaje zwolniony z wszelkiej odpowiedzialności za dziecko i jego matkę. 0 alimentów, 0 praw opieki, dziecko przejmuje nazwisko po matce. Nazwałbym to aborcją prawną. Nie może być tak, że tylko jedna osoba w związku decyduje o życiu obojga (trójki?).

0

Zglos komentarz

H
Hooooj ⚔️ Jedi
1 rok temu

Przecież już dzisiaj kobieta może decydować o swoim ciele. Jak daje pupy na lewo i prawo to powinna się liczyć z konsekwencjami. To jest czas kiedy może decydować o swoim ciele. Jednak jak już pocznie potomka to nie jest to już jej ciało. To jest nowy byt i o nim nie ma prawa decydować. To, że musi...

Przecież już dzisiaj kobieta może decydować o swoim ciele. Jak daje pupy na lewo i prawo to powinna się liczyć z konsekwencjami. To jest czas kiedy może decydować o swoim ciele. Jednak jak już pocznie potomka to nie jest to już jej ciało. To jest nowy byt i o nim nie ma prawa decydować. To, że musi być inkubatorem przez 9 miesięcy to efekt jej wcześniejszej decyzji. Czyli tak na prawdę to sama o tym zdecydowała. W przypadku choroby, defektu płodu, gwałtu - sprawa otwarta nie będę się upierał. Po prostu nie dla aborcji na żądanie (na widzi mi się).

0

Zglos komentarz

H
Hooooj ⚔️ Jedi
1 rok temu

To tak jakbym ja żądał decydowania o swoich finansach. Wziął kredy, przehulał wszystkie pieniądze na imprezie. Po czym powiedział, że to ja decyduję o swoich finansach i dokonuję aborcji kredytu. Że nie chcę już brać odpowiedzialności za swoje czyny.

0

Zglos komentarz