Jak to nazwać ???
przez
dgn1
— 1 rok temu
To się nazywa miłość i empatia po katolicku. Nigdy nie użyją przekleństwa czy przemocy, ale po cichu z modlitwą na ustach cię załatwią. Co tu na to snickers?
Zgłoszenie zostało wysłane
Osobiście aż tak daleko bym się nie zapędzał, bo wiem, że nie wszyscy katolicy są jak Batyr - cham, prostak, bufon, de**l, alfons, faszysta, kibol ...
Zgłoszenie zostało wysłane
No cóż.Często bywa tak,że ktoś kto dużo mówi o patriotyzmie i wierze,okazuje się kanalią.To tylko kolejny i na pewno nie ostatni taki przypadek
Zgłoszenie zostało wysłane
A czego spodziewać się można po gangusia, który wyciera sobie ryją katolskimi hasłami, by tylko obrabować biednego człowieka. Ciekawe, czy takich nie było więcej?
Zgłoszenie zostało wysłane