Podobne posty
Komentarze
3Mnie bardziej interesuje z czego są Karoliny buty i pasek zrobione, bo s**ienka to zasłona z IKEA.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jedno co się nie zgadza w tej historii, to jak ktoś się weźmie za siebie (mniej żre) i zacznie biegać, to nie ma opcji, żeby mu się nie udało schudnąć.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nawet biegać nie musi. Wystarczy, że chodzi z kapcia do roboty, czy po zakupy i trzyma deficyt kaloryczny. Waga sama spada. Tylko, że grubasy mają zaburzenia percepcji. Sam mam takiego w pracy, który twierdzi, że je bardzo mało. A cała szafka od biurka zawalona słodyczami. Co drugi dzień wjeżdża keb...
Nawet biegać nie musi. Wystarczy, że chodzi z kapcia do roboty, czy po zakupy i trzyma deficyt kaloryczny. Waga sama spada. Tylko, że grubasy mają zaburzenia percepcji. Sam mam takiego w pracy, który twierdzi, że je bardzo mało. A cała szafka od biurka zawalona słodyczami. Co drugi dzień wjeżdża kebab. I więcej czasu spędza na stołówce, niż za biurkiem :)
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ta otylosc to w pierwszej linii problem z psychika, zarcie bez umiaru to takie zastepstwo czegos co jej brakuje, zaczyna sie to w szkole i w domu rodzinnym. Wyjsc z tego to dlugotrwala i bolesna terapia. A tak z wesolej strony, tak wysoko noszonego pasa widzialem jedynie u Obelixa :-)
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane