Podobne posty
Komentarze
5Wiele razy brałem udział w konkursach na stanowiska pracy urzędnicze.Wszystkie przegrałem,bo gdy się stawiłem już był wybrany ktoś inny.Zazwyczaj to był radny,małżonek radnego.Z posłem i ojcem posła nie stawałem w szranki...
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tylko on się zgłosił, bo inni nie mieli nawet szans dowiedzieć się, że jest jakiś wakat :) Inna sprawa, że wakat był w urzędzie, obstawionym przez pisowców, także kto miał wziąć te fuchę, jak nie jeden z nich ? :)
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czytałem na ten temat. Ponoć nikt inny nie miał nawet możliwości się zainteresować bo konkurs był przeprowadzony błyskawicznie.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ogłoszenie o naborze pojawiło się w BIP 26 grudnia (2-gi dzień świąt, przypominam), a zamknięcie procesu przyjmowania ofert i wybór zwycięzcy miało miejsce 27 grudnia. I jedyną ofertę złożył facet mieszkający 300 km od Otwocka. Taki był magik!
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czepiacie się. Przecież już od roku konkursy na stanowiska przeprowadzane są na uczciwych zasadach wśród fachowców.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane