Reklama

Komentarze

5
[
[Usunięty użytkownik]
1 rok temu

A jaką widzisz zbieżność nazwy Enej? Bo mi się tak nie kojarzy. Dla znajomego psychiatry pytam. Zresztą gdzie im tam do polskich katolików, którym wszystko się kojarzy i których wszystko obraża..

0

Zglos komentarz

V
1 rok temu

Petro Fedorowycz Olijnyk ps. „Enej”, „Roman”, „Serhij” (ur. 9 lipca 1909 w Mołodyńczach, zm. 17 lutego 1946 koło Rudników na Wołyniu) – ukraiński wojskowy, członek OUN, pułkownik UPA, w 1943 roku kierował mo**ami ludności polskiej na Wołyniu[1].

0

Zglos komentarz

[
[Usunięty użytkownik]
1 rok temu

"Oficjalne stanowisko zespołu: ENEJ pochodzi od imienia głównego bohatera Eneidy, Iwana Kotlarewskiego - ukraińskiej trawestacji utworu Wergiliusza (cz. 1 wydana w 1798, całość w 1842). Jest ona jednym z najważniejszych dzieł literatury na Ukrainie. W "Eneidzie" po raz pierwszy w historii literatury...

"Oficjalne stanowisko zespołu: ENEJ pochodzi od imienia głównego bohatera Eneidy, Iwana Kotlarewskiego - ukraińskiej trawestacji utworu Wergiliusza (cz. 1 wydana w 1798, całość w 1842). Jest ona jednym z najważniejszych dzieł literatury na Ukrainie. W "Eneidzie" po raz pierwszy w historii literatury użyto języka ukraińskiego bez jakichkolwiek wpływów z zewnątrz. Stworzyło to zatem podwalinę literatury, od której powstał cały nurt zwany "kotlarewszczyzną". Enej, główny bohater Eneidy to wesoły kozak podróżujący po świecie."

0

Zglos komentarz

S
Szakal1315 ⚔️ Jedi
1 rok temu

Herojam Slawa

0

Zglos komentarz

T
thoren2 🎯 Wyjadacz
1 rok temu

Ja tam jestem za. Drogi autorze, pamiętaj by powiadomić samych zainteresowanych. Istnieje możliwość, że nie przeglądają oni naszej Wiochy.

0

Zglos komentarz

R
RolmopsApokalipsy 🌟 Padawan
1 rok temu

Censorzy śpią? 😅😅🤣

0

Zglos komentarz

M
1 rok temu

Te g**je publicznie zakładają na siebie ścierki w kolorach tego ich bandery i eneja. A niby polskie władze nic na to nie reagują. Tylko czy w Polsce są polskie władze skoro już werhmaht tu sprowadzono i jeszcze zaleca się nam to chwalić?

0

Zglos komentarz