I komu to przeszkadzało?
przez
Admin
— 1 rok temu
Zgłoszenie zostało wysłane
Miałem kiedyś siedmiomiejscowego vana z rozkładanymi tylnymi fotelami. Jechaliśmy większą ekipą więc dzieci wylądowały w ostatnim rzędzie i na drugi dzień pochwaliły się wychowawczyni z przedszkola, że tata wiózł je w bagażniku. Kobieta potraktowała to serio i żona musiała się z tego tłumaczyć :)
Miałem kiedyś siedmiomiejscowego vana z rozkładanymi tylnymi fotelami. Jechaliśmy większą ekipą więc dzieci wylądowały w ostatnim rzędzie i na drugi dzień pochwaliły się wychowawczyni z przedszkola, że tata wiózł je w bagażniku. Kobieta potraktowała to serio i żona musiała się z tego tłumaczyć :)
Zgłoszenie zostało wysłane