Podobne posty
Komentarze
5Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Już od dawna nabieram przekonania, że ludzie coraz bardziej idiocieją (nie tylko u nas).
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Myślę, że rozkład procentowy jest mniej więcej stały, niezależnie od epoki. Ale że populacja stale rośnie (już przekroczyła 8 miliardów), to i id****w coraz więcej. Twoje wrażenie może też wynikać z tego, że w epoce Internetu, YT i mediów społecznościowych ich "osiągnięcia" są widoczne na znacznie w...
Myślę, że rozkład procentowy jest mniej więcej stały, niezależnie od epoki. Ale że populacja stale rośnie (już przekroczyła 8 miliardów), to i id****w coraz więcej. Twoje wrażenie może też wynikać z tego, że w epoce Internetu, YT i mediów społecznościowych ich "osiągnięcia" są widoczne na znacznie większą skalę.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie jest staly, dawniej byla selekcja, tym ostrzejsza, im dawniej. Wyobrazanie sobie naszych przodkow jako mniej inteligentnych jest bezzasadne. Dzieje sie tak zawsze, gdy spada presja selekcyjna, od czasow rewolucji rolniczej trzeba mniej kiepele do orania, niz upolowania. I tak to leci. Ale bylo n...
Nie jest staly, dawniej byla selekcja, tym ostrzejsza, im dawniej. Wyobrazanie sobie naszych przodkow jako mniej inteligentnych jest bezzasadne. Dzieje sie tak zawsze, gdy spada presja selekcyjna, od czasow rewolucji rolniczej trzeba mniej kiepele do orania, niz upolowania. I tak to leci. Ale bylo nas MNIEJ. No i teraz ich tez donosnie slychac, fakt.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czy faktycznie selekcja była dawniej ostrzejsza? Mam wątpliwości, oczywiście oparte tylko na przypuszczeniach i nie poparte żadnymi danymi. Były innego rodzaju zagrożenia. Kiedyś przykładowo nie było samochodów ani smartfonów, które dziś przyczyniają się do selekcji naturalnej. Znacznie większa śmie...
Czy faktycznie selekcja była dawniej ostrzejsza? Mam wątpliwości, oczywiście oparte tylko na przypuszczeniach i nie poparte żadnymi danymi. Były innego rodzaju zagrożenia. Kiedyś przykładowo nie było samochodów ani smartfonów, które dziś przyczyniają się do selekcji naturalnej. Znacznie większa śmiertelność wśród niemowląt z kolei dotykała wszystkich, bez względu na IQ. "Wyobrazanie sobie naszych przodkow jako mniej inteligentnych jest bezzasadne" - z tym się całkowicie zgadzam.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Skoro zycie bylo trudniejsze, to byla ostrzejsza. Po samo zarcie trzeba sie bylo naglowkowac, dakad moglo pojsc, a samochody w zasadzie poruszaja sie w sposob, ktory sami im wymyslilismy. Ze byla ostrzejsza swiadczy sama nasza liczebnosc. Smiertelnosc niemowlat jest m.in. pochodna ich odzywienia. To...
Skoro zycie bylo trudniejsze, to byla ostrzejsza. Po samo zarcie trzeba sie bylo naglowkowac, dakad moglo pojsc, a samochody w zasadzie poruszaja sie w sposob, ktory sami im wymyslilismy. Ze byla ostrzejsza swiadczy sama nasza liczebnosc. Smiertelnosc niemowlat jest m.in. pochodna ich odzywienia. To duza skladowa, pochodzaca od rodzicow. Najwieksza selekcje stanowil glod, zaraz za rogiem zawsze. Nie calkiem losowo sie rozkladajacy.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"Skoro zycie bylo trudniejsze" - na to można różnie patrzeć. Może w epoce kamienia, ale w późniejszych epokach, kiedy ludzie zaczęli się organizować, zakładać osady i miasta, to już nie było tak, że każdy musiał polować na lwy czy dinozaury (jakby powiedziała pani Kopacz ;)), żeby przeżyć. Żeby mieć...
"Skoro zycie bylo trudniejsze" - na to można różnie patrzeć. Może w epoce kamienia, ale w późniejszych epokach, kiedy ludzie zaczęli się organizować, zakładać osady i miasta, to już nie było tak, że każdy musiał polować na lwy czy dinozaury (jakby powiedziała pani Kopacz ;)), żeby przeżyć. Żeby mieć jedzenie, jeden uprawiał ziemię, inny był garncarzem, a jeszcze inny urzędnikiem. Czynniki gwałtownie zmniejszające populację, jak zarazy czy wojny, dotykały mniej więcej wszystkich, bez względu na IQ.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czy życie było OBIEKTYWNIE trudniejsze, czy tylko patrząc na nie przez pryzmat dzisiejszych czasów? Fakt, że nie było elektrycznych pralek i prać trzeba było ręcznie niekoniecznie musiał przekładać się na selekcję naturalną. Praczka mogła co prawda wpaść do rzeki i się utopić, ale nie mogła np. zgin...
Czy życie było OBIEKTYWNIE trudniejsze, czy tylko patrząc na nie przez pryzmat dzisiejszych czasów? Fakt, że nie było elektrycznych pralek i prać trzeba było ręcznie niekoniecznie musiał przekładać się na selekcję naturalną. Praczka mogła co prawda wpaść do rzeki i się utopić, ale nie mogła np. zginąć od wrzucenia suszarki do wanny, albo zamknąć dziecka w pralce. Czy aby przypadkiem nie mylisz poziomu trudności życia z poziomem wygody życia?
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
O trudnosci zycia niech swiadczy wielkosc populacji, bedaca odzwierciedleniem trudnosci utrzymania sie przy zyciu. Nawet wsrod zdarzen losowych jedni daja sobie rade lepiej, inni gorzej, co przeklada sie na przezywalnosc, ich, i ich potomstwa. Encefalizacja od czsu rewolucji rolnej spada.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Na wielkość populacji wpływ ma wiele czynników, np. masowa produkcja żywności, poziom medycyny (przekładający się np. na umieralność niemowląt), wojny, epidemie itp. itd. Gwałtowny przyrost populacji nastąpił w czasie rewolucji przemysłowej w XIX wieku, co wcale nie znaczyło, że życie mas robotniczo...
Na wielkość populacji wpływ ma wiele czynników, np. masowa produkcja żywności, poziom medycyny (przekładający się np. na umieralność niemowląt), wojny, epidemie itp. itd. Gwałtowny przyrost populacji nastąpił w czasie rewolucji przemysłowej w XIX wieku, co wcale nie znaczyło, że życie mas robotniczo-chłopskich stało się skokowo łatwiejsze czy pozbawione zagrożeń. Nawet dzisiaj najbardziej rozmnażają się ludzie z krajów, gdzie życie wcale nie jest najłatwiejsze.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Współcześnie "obserwacje sugerują, że wielkość przyrostu naturalnego zależy od stopnia rozwoju gospodarczego – im wyższy poziom rozwoju państwa, tym niższy przyrost naturalny. Zależność taka występuje praktycznie na całym świecie i jest uznana za powszechną prawidłowość. (...) W krajach słabo...
Współcześnie "obserwacje sugerują, że wielkość przyrostu naturalnego zależy od stopnia rozwoju gospodarczego – im wyższy poziom rozwoju państwa, tym niższy przyrost naturalny. Zależność taka występuje praktycznie na całym świecie i jest uznana za powszechną prawidłowość. (...) W krajach słabo rozwiniętych, należących do tzw. Trzeciego Świata, często mamy do czynienia z tak wysokim wskaźnikiem przyrostu naturalnego (> 20‰), iż mówi się o tzw. eksplozji demograficznej". Są oczywiście kraje, które odstają od tego schematu.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Masowo sie rozmnazaja, ale czy utrzymuja sie przy zyciu? Rewolucja przemyslowa spowodowala latwiejszy dostep do zywnosci. Wszedzie i zawsze masowo sie rozmnazano, ale populacja nie rosla jakos. Rozrodczosc nam sie nie zmienila, tylko presja selekcyjna spadla. Jesli presja spada, to zakres wystepowan...
Masowo sie rozmnazaja, ale czy utrzymuja sie przy zyciu? Rewolucja przemyslowa spowodowala latwiejszy dostep do zywnosci. Wszedzie i zawsze masowo sie rozmnazano, ale populacja nie rosla jakos. Rozrodczosc nam sie nie zmienila, tylko presja selekcyjna spadla. Jesli presja spada, to zakres wystepowania jakiejs cechy sie poszerza, i choc i geniusze przezywaja czesciej, to i kr***ni rowniez, szczegolnie przy rozwinietych zabezpieczeniach socjalnych.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Chyba dlatego mowi sie o rewolucjach: drastyczna zmiana warunkow bytowania, zwyczajow, zachowan, trybu zycia. Poznac, ze zaszly, po skutkach. Tam, gdzie sie rozmnazaja, to wlasnie skutek opozniony. W krajach juz rozwinietych moga sie nie rozmnazac, wiec z tego korzystaja, w blogim dobrobycie. Wiecej...
Chyba dlatego mowi sie o rewolucjach: drastyczna zmiana warunkow bytowania, zwyczajow, zachowan, trybu zycia. Poznac, ze zaszly, po skutkach. Tam, gdzie sie rozmnazaja, to wlasnie skutek opozniony. W krajach juz rozwinietych moga sie nie rozmnazac, wiec z tego korzystaja, w blogim dobrobycie. Wiecej ludzi umiera ws obzarstwa niz z glodu. Na cos w koncu trzeba... no i ten spadek encefalizacji, niepokojacy :)
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pytanie wlaanie, jaki czynnik przyjmiemy za obiektywny. Moim zdaniem, wielkosc populacji znakomicie sie nadaje. Jest pewnym usrednieniem warunkow bytowania, bo powierzchnia, jaka zamieszkujemy, nie powiekszyla sie. My nie konkurujemy na chyzosc w giczolach, ze slabowici w lydkach odpadaja.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"Wszedzie i zawsze masowo sie rozmnazano" - zacytowany wyżej fragment zdaje się temu przeczyć. "(...) i kr***ni rowniez, szczegolnie przy rozwinietych zabezpieczeniach socjalnych" - ale IQ to nie to samo co "zaradność życiowa". Osoby o przeciętnym IQ mogą sobie znakomicie radzić w życiu, podczas gdy...
"Wszedzie i zawsze masowo sie rozmnazano" - zacytowany wyżej fragment zdaje się temu przeczyć. "(...) i kr***ni rowniez, szczegolnie przy rozwinietych zabezpieczeniach socjalnych" - ale IQ to nie to samo co "zaradność życiowa". Osoby o przeciętnym IQ mogą sobie znakomicie radzić w życiu, podczas gdy geniusze niekoniecznie, np. z uwagi na brak umiejętności społecznych. "no i ten spadek encefalizacji" - serio zaobserwowano spadek? W jakiej skali czasowej i populacyjnej? Możesz rozwinąć temat?
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"Moim zdaniem, wielkosc populacji znakomicie sie nadaje. Jest pewnym usrednieniem warunkow bytowania" - mam wątpliwości. Raz, że na wielkość populacji wpływa zbyt wiele czynników. Dwa, że jeśli wrzucisz do równania jeszcze powierzchnię (", bo powierzchnia, jaka zamieszkujemy, nie powiekszyla sie"),...
"Moim zdaniem, wielkosc populacji znakomicie sie nadaje. Jest pewnym usrednieniem warunkow bytowania" - mam wątpliwości. Raz, że na wielkość populacji wpływa zbyt wiele czynników. Dwa, że jeśli wrzucisz do równania jeszcze powierzchnię (", bo powierzchnia, jaka zamieszkujemy, nie powiekszyla sie"), to dostaniesz gęstość zaludnienia (populacja dzielona przez powierzchnię np. kraju), a wtedy dojdziemy do wniosku, że Rwanda (537 osób/km2) to taka afrykańska Holandia (533 osoby/km2) (pod względem wielkości populacji te 2 kraje również są dość bliskie).
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I tu znow o definicji inteligencji wypadloby porozmawiac. Bylbym zdania, ze ten caly postep zycie ma nam ulatwiac, i do pewnego stopnia to wlasnie zachodzi. Latwo mozna tez dowodzic, ze inteligentnym postepowaniem, przy rozwinietym socjalu, jest nierobstwo, na cudzy koszt. Ow spadek zaszedl w skali...
I tu znow o definicji inteligencji wypadloby porozmawiac. Bylbym zdania, ze ten caly postep zycie ma nam ulatwiac, i do pewnego stopnia to wlasnie zachodzi. Latwo mozna tez dowodzic, ze inteligentnym postepowaniem, przy rozwinietym socjalu, jest nierobstwo, na cudzy koszt. Ow spadek zaszedl w skali dziesiatkow tysiecy lat. Jak znajde znow ten artykul to podlinkuje. Mowa o sredniej, z racji znalezisk zachowanych i probka moze byc niereprezentatywna, glupsi mogli sie nie zachowac w zoladku, zamiast w grobie.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Z racji wieloczynnikowosci tez pzezywalnosc mi sie spodobala wlasnie. Jesli zdefiniowac inteligencje jako zdolnosc radzenoa sobie z problemami zycia, to chyba bedzie sie zakres pokrywal :) glownym problemem zycia jest jego utrzymanie. Wzrosty dzisiejsze i posttechniczne nie sa tak prostym odzwiercie...
Z racji wieloczynnikowosci tez pzezywalnosc mi sie spodobala wlasnie. Jesli zdefiniowac inteligencje jako zdolnosc radzenoa sobie z problemami zycia, to chyba bedzie sie zakres pokrywal :) glownym problemem zycia jest jego utrzymanie. Wzrosty dzisiejsze i posttechniczne nie sa tak prostym odzwierciedleniem, z racji koncesji i przeszlosci kolonialnej.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Szczescie oczywiscie tez trzeba miec, i choc i zniewoleni ws rewolucji przemyslowej dopiero teraz sobie wetuja co ich ominelo, i nadrabiaja straty, to swietnie prosperowali, poki akurat pomysl maszynowosci nie wpadl komu do glowy, na ich zgube. A czasem klimat sie zmienil, i gdzie imperium bylo, pia...
Szczescie oczywiscie tez trzeba miec, i choc i zniewoleni ws rewolucji przemyslowej dopiero teraz sobie wetuja co ich ominelo, i nadrabiaja straty, to swietnie prosperowali, poki akurat pomysl maszynowosci nie wpadl komu do glowy, na ich zgube. A czasem klimat sie zmienil, i gdzie imperium bylo, piasek wiatr gna tylko. Swiat dzisiejszy do smierci glodowej nie dopuszcza, jak dawniej powszechniej bywalo, takze chyba lzej, czy smiercionosny glod to czynnik obiektywny?
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Niech no ja o tej encefalizacji znajde. Bylo, ze spada, nieduzo. To niewiele danych, ale pewnych obszarow mozgu nie uzywamy jak przodkowie. Zmysl wechu znacznie stracil na znaczeniu, np. Przelozenie samej masy nie dziala tak prosto. Na podstawie odlewu wnetrza czasem mozna wnioskowac o pewnych osrod...
Niech no ja o tej encefalizacji znajde. Bylo, ze spada, nieduzo. To niewiele danych, ale pewnych obszarow mozgu nie uzywamy jak przodkowie. Zmysl wechu znacznie stracil na znaczeniu, np. Przelozenie samej masy nie dziala tak prosto. Na podstawie odlewu wnetrza czasem mozna wnioskowac o pewnych osrodkach, ale co powiedziec o okablowaniu wenatrz, rozwijanym indywidualnie, pod wplywem bodzcow podczas zycia? Niech bedzie, ze bede sie sklanial ku opinii jednak, ze zycie bylo obiektywnie wlasnie trudniejsze, i glupsi od nas ci przodkowie byc nie mogli nie zeby jakis wiek zloty, wrecz przeciwnie,
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"pewnych obszarow mozgu nie uzywamy jak przodkowie" - może jednych nie używamy, ale za to używamy takie, które nie były używane dawniej, np. związane z czytaniem czy liczeniem?
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak, z pewnoscia wystepuje sprzezenie zwrotne, im czesciej i bardziej uzywamy, tym silniejsze i bardziej zlozone staja sie polaczenia miedzy neuronamu, mozg to bardzo plastyczny organ. Ciekawa tez rzecz wystepuje przy rewolucji poznawczej: nie ma jakiejs skokowej zmiany objetosci mozgu, a nasze zdol...
Tak, z pewnoscia wystepuje sprzezenie zwrotne, im czesciej i bardziej uzywamy, tym silniejsze i bardziej zlozone staja sie polaczenia miedzy neuronamu, mozg to bardzo plastyczny organ. Ciekawa tez rzecz wystepuje przy rewolucji poznawczej: nie ma jakiejs skokowej zmiany objetosci mozgu, a nasze zdolnosci podskoczyly znacznie.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Z inteligencja sama w sobie jest problem innej masci: test jest ustalany tak, by maximum dla populacji wypadalo na 100. Jakby taki test skonstruowac 100k lat temu, musialby zawierac inny zestaw zadan, w innej hierarchii ich waznosci do przezycia. Choc niewatpliwie konkurujemy rowniez odpornosxia na...
Z inteligencja sama w sobie jest problem innej masci: test jest ustalany tak, by maximum dla populacji wypadalo na 100. Jakby taki test skonstruowac 100k lat temu, musialby zawierac inny zestaw zadan, w innej hierarchii ich waznosci do przezycia. Choc niewatpliwie konkurujemy rowniez odpornosxia na pasozyty czy polyskiem owlosienia, to zycie test na kumatosc samo w sobie bardziej zawieralo, i wyrazalo sie to np. zdolnosciami spolecznymi, mniej waznymi dzis.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane