Podobne posty
Komentarze
5Ooooooooooooo, to ten pan jeszcze istnieje w obiegu publicznym? Po jego przechodzeniu od jednych do drugich powinien się pod ziemię zapaść ze wstydu. Tęskni się jednak do diet...
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ta wypowiedź pokazuje tylko, jakich bałwanów utrzymujemy na wyższych uczelniach za nasze pieniądze. Równie dobrze można byłoby żądać zlikwidowania filozofii na uczelniach. Ale jakoś studia "gender" mu nie przeszkadzają. Nawiasem, matematyka nie różni się zbytnio od teologii, gdyż również wszystko...
Ta wypowiedź pokazuje tylko, jakich bałwanów utrzymujemy na wyższych uczelniach za nasze pieniądze. Równie dobrze można byłoby żądać zlikwidowania filozofii na uczelniach. Ale jakoś studia "gender" mu nie przeszkadzają. Nawiasem, matematyka nie różni się zbytnio od teologii, gdyż również wszystko opiera się na konstrukcie logicznym, aksjomatach, twierdzeniach i logicznych dowodach.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nawet "gender" bada rzeczywiste zjawiska, a przyrównanie filozofii a wręcz matematyki do teologii to już upadek. Teologia nie opiera się na konstrukcie logicznym. Podaj jeden logiczny dowód teologii. W szkółkach teologicznych symuluje się przed gawiedzią proces kształcenia, udaje egzaminy itp. nie m...
Nawet "gender" bada rzeczywiste zjawiska, a przyrównanie filozofii a wręcz matematyki do teologii to już upadek. Teologia nie opiera się na konstrukcie logicznym. Podaj jeden logiczny dowód teologii. W szkółkach teologicznych symuluje się przed gawiedzią proces kształcenia, udaje egzaminy itp. nie ma jednak żadnej wartości, bo to wszystko wyssane z palca dyrdymały. Nie przeprowadza się badań z czarów, bo nie ma czarów.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie to żebym był katolem, ale gdzie gender coś bada? Chodzi Ci o "badania" Monitoru postępu? "Badania" Axel Springer? "Badania" stron z pedelskim porno? "Badania" presstytutek? "Badania sterrroryzowanych/zastraszonych/przekupion-ych naukowców/dziennikarzy?
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jest pewna sfera człowieka, w której płciowość jest rozbieżna z płcią biologiczną. Są tacy ludzie i warto badać takie zjawiska. Mówienie, że są po prostu "poj*bani", bardzo ich krzywdzi. Oczywiście nie należy wpadać w skrajność i promować takie anomalne przypadki wszędzie gdzie się da, jak to robią...
Jest pewna sfera człowieka, w której płciowość jest rozbieżna z płcią biologiczną. Są tacy ludzie i warto badać takie zjawiska. Mówienie, że są po prostu "poj*bani", bardzo ich krzywdzi. Oczywiście nie należy wpadać w skrajność i promować takie anomalne przypadki wszędzie gdzie się da, jak to robią środowiska lewicowe głównie. Ale postęp nauki niech się odbywa, bo tacy ludzi nie zasłużyli w żaden sposób na wyśmiewanie, czy też inne, złe traktowanie. Jak ktoś jest szczęśliwy np po zmianie płci, to niech ma.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jedni chca zglebiac czarne dziury, inni studiowac teologie. Nikt ci nie karze isc na studia teologiczne wiec dlaczego chcesz zakazac tego innym? Dokladnie tak jak z aborcja, jestes jej przeciwnikiem to sie nie skrobiesz, ale nie zbraniaj tego innym. Migalski to taki maly hitlerek ktoremu marzy sie d...
Jedni chca zglebiac czarne dziury, inni studiowac teologie. Nikt ci nie karze isc na studia teologiczne wiec dlaczego chcesz zakazac tego innym? Dokladnie tak jak z aborcja, jestes jej przeciwnikiem to sie nie skrobiesz, ale nie zbraniaj tego innym. Migalski to taki maly hitlerek ktoremu marzy sie dyktatura jednej mysli i ustanawialby swoje 'jedynie sluszne' przekonania i poglady dla wszystkich. jaki kraj tacy profesorowie
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czarne dziury sa dowodliwe, twierdzenia teologi nie. Innymi slowy jedne istnieja realnie. Studiuj sobie chocby i nekromacje, ale dlaczego za panstwowe i w instytucji powolanej do zajmowania sie nauka? Teologia nauka nie jest, bo nie posiada warunkow falsyfikacji: nawet jak napisano, ze waz wsrod zwi...
Czarne dziury sa dowodliwe, twierdzenia teologi nie. Innymi slowy jedne istnieja realnie. Studiuj sobie chocby i nekromacje, ale dlaczego za panstwowe i w instytucji powolanej do zajmowania sie nauka? Teologia nauka nie jest, bo nie posiada warunkow falsyfikacji: nawet jak napisano, ze waz wsrod zwierzat, to mozna go demonem mianowac, i krecic cos o przenosniach.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I co z tego jaka jest definicja teologii? Czy jest nauka czy nie, jesli ktos ma ochote ja studiowac i zglebiac to dlaczego tacy jak ty beda im tego zkazywac???
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak pisalem: a studiuj sobie chocby i nekromancje. Byle za swoje i nie mieszajac do tego nauki.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Aha czyli tacy jak ty beda studiowac za panstwowe pieniadze, a kazdy kto ma inne zainteresowania jak teologia musi za to placic? Widze powrocily ciemne wieki przyglupow takich jak ty ktorzy beda decydowac o normach spolecznych, gdzie spoleczenstwo dzielilo sie na rowne i rowniejsze. Kiedys te normy...
Aha czyli tacy jak ty beda studiowac za panstwowe pieniadze, a kazdy kto ma inne zainteresowania jak teologia musi za to placic? Widze powrocily ciemne wieki przyglupow takich jak ty ktorzy beda decydowac o normach spolecznych, gdzie spoleczenstwo dzielilo sie na rowne i rowniejsze. Kiedys te normy ustalal kosciol, i kazdy kto nie chcial sie podporzadkowac ladowal na stosie, i czym ty sie roznisz od sredniowiecznego kleru?
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zainteresowania to niekoniecznie pozyteczna nauka. To za trudne dla ciebie, nie lam sobie glowy... roznie sie tym, ze domagam sie dowodow dla wykladanych twierdzen. Jaki pozytek bedzie z ustalenia, ile aniolow moze tanczyc na czubku szpilki?
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zainteresowania to niekoniecznie pozyteczna nauka - to twoja subiektywna z d**y wyciagnieta opinia, ktora nikogo nie obchodzi. Nie malpom decydowac czym sie inni powinni interesowac, co dla kogo jest pozyteczne a co nie. A domagac to ty sie conajwyzej mozesz od opatrznosci by twoj stary dzis cie w n...
Zainteresowania to niekoniecznie pozyteczna nauka - to twoja subiektywna z d**y wyciagnieta opinia, ktora nikogo nie obchodzi. Nie malpom decydowac czym sie inni powinni interesowac, co dla kogo jest pozyteczne a co nie. A domagac to ty sie conajwyzej mozesz od opatrznosci by twoj stary dzis cie w nocy nie odwiedzil
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale piekny skowyt :) to z ministrantury wyciagniete urazy?
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Skowyt? Jade po tobie jak po taniej kur..ie a ty to nazywasz skowytem?
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jedynie sie kompromitujesz, jak to knajak.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Politolog, sociolog, psycholog czy teolog. Bez różnicy. Takie same pierdoły nie mające nic wspólnego z metodologią naukową. Typowe kierunki dla niepotrafiących nic użytecznego, a chcących nieźle żyć i udawać mądrych.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wyjaśnię koledze. Dziedziny badające rzeczywiste zjawiska niezależnie od stopnia ich ścisłości, należą do nauki, bo badają prawdę. Teologia do tego grona nie należy, bo nie bada rzeczywistych zjawisk, czyli nie bada prawdy. I ta różnica to właśnie ta przepaść, która oddziela dobro dążenia do prawdy...
Wyjaśnię koledze. Dziedziny badające rzeczywiste zjawiska niezależnie od stopnia ich ścisłości, należą do nauki, bo badają prawdę. Teologia do tego grona nie należy, bo nie bada rzeczywistych zjawisk, czyli nie bada prawdy. I ta różnica to właśnie ta przepaść, która oddziela dobro dążenia do prawdy od zła dążenia do bezpodstawnego kłamstwa. Stąd właśnie teologia zniknie prędzej czy później, jako dziedzina nikomu uczciwemu nieprzydatna, a tylko oszustom i kłamcom.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@mar_mir w tym sensie wierzenia w urojenia natury religijnej, niczym się nie różnią od tych natury politycznej czy pseudonaukowej. Są tak samo "realne", bo realnie oddziałują na rzeczywistość. Nie zmienia to faktu że, choćby psycholodzy ze swoją zwrotną ilością jednakowo uznawanych, choć sprzecznych...
@mar_mir w tym sensie wierzenia w urojenia natury religijnej, niczym się nie różnią od tych natury politycznej czy pseudonaukowej. Są tak samo "realne", bo realnie oddziałują na rzeczywistość. Nie zmienia to faktu że, choćby psycholodzy ze swoją zwrotną ilością jednakowo uznawanych, choć sprzecznych ze sobą szkół tyle ma wspólnego z nauką, co płaskoziemcy z astronomią.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie jest tak, bo realnosc ma byc w podstawie, a nie w oddzialywaniu. Psychologia np opiera sie na statystyce, a teologia nie. Czy z tych statystyk wyciagaja prawidlowe wnioski, to inna sprawa, ale przynajmniej maja z czego. Dla przykladu: ludzie w malzenstwie sa szczesliwsi. Wbioskowac mozna dwojako...
Nie jest tak, bo realnosc ma byc w podstawie, a nie w oddzialywaniu. Psychologia np opiera sie na statystyce, a teologia nie. Czy z tych statystyk wyciagaja prawidlowe wnioski, to inna sprawa, ale przynajmniej maja z czego. Dla przykladu: ludzie w malzenstwie sa szczesliwsi. Wbioskowac mozna dwojako: ze malzenstwo uszczesliwia, lub ze pogodniejsi maja na nie wieksze szanse. Podstawa jest jednak faktyczna obserwacja zaleznosci. Interpretacja bywa rozna. Jakie fakty opracowywac moze teologia?
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja rowniez nauk humanistycznych nie darze wielka estyma, ale i one daza do scislosci, i dzialaja na podstawie faktow. Wiele teorii psychologicznych dezaktualizuje sie ze zmiana spoleczna: po rewolucji seksualnej Freud poszedl do lamusa, bo mniej ludzi mialo na tym punkcie zagwozdke.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane