Podobne posty
Komentarze
6Niestety jeszcze więcej osób nie wie, że u nas inflacja roczna jest podawana co miesiąc. No to teraz wytłumacz coś takiego: przez ostantnie 2 lata co miesiąc podawano, że inflacja wynosi 10%. I tak do obecnego października. A w listopadzie podano inflację 5%. Pytanie: ceny wzrosły czy spadły?
Niestety jeszcze więcej osób nie wie, że u nas inflacja roczna jest podawana co miesiąc. No to teraz wytłumacz coś takiego: przez ostantnie 2 lata co miesiąc podawano, że inflacja wynosi 10%. I tak do obecnego października. A w listopadzie podano inflację 5%. Pytanie: ceny wzrosły czy spadły?
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tragiczne jest to, że to dorosłym ludziom, teoretycznie wykształconym przynajmniej w stopniu podstawowym, a zazwyczaj wyżej, trzeba to tłumaczyć w ten sposób.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Deflacja dla ogólnie pojętej gospodarki może mieć negatywny wpływ, bo ceny produktów by spadły. Mogłoby się zwiększyć bezrobocie. Jednak dla zwykłego Suwerena ? Spadki cen ? G*tara :) Zwiększenie bezrobocia ? Mi takowe nie grozi, także też jestem za :)
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja bym powiedział że da się jeszcze łatwiej: W 2023 roku przytyłem 15 kg, a w 2024 przytyję tylko 5 kg. Czy to oznacza że w 2024 schudnę?
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To nie baton tylko wafelek. I Ty tłumaczysz co to inflacja??????????
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Warto też wspomnieć, że np. lodówka, która kosztowała 1000 zł, nadal kosztuje 1000 zł, a np. szafa, która kosztowała 2000 zł, kosztuje 1800 zł. Inflacja jest średnią, więc jeśli wynosi 20%, to nie oznacza, że wszystko podrożało o 20%, tylko że, coś o 10%, coś o 40%, a coś staniało o 30% (bo nikt teg...
Warto też wspomnieć, że np. lodówka, która kosztowała 1000 zł, nadal kosztuje 1000 zł, a np. szafa, która kosztowała 2000 zł, kosztuje 1800 zł. Inflacja jest średnią, więc jeśli wynosi 20%, to nie oznacza, że wszystko podrożało o 20%, tylko że, coś o 10%, coś o 40%, a coś staniało o 30% (bo nikt tego nie kupi przy rosnących cenach np. energii i żywności), a jeszcze coś nie podrożało ani nie potaniało.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane