Podobne posty
Komentarze
6Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja tylko pamiętam jaki można było telefoniczne jaja se zrobić: Dzwoniło się na milicję o się pytało czy to glinarnia, odpowiadali, że nie, odpowiadało się, to co tak gliną pachnie? I się rozłączało, w sumie nadal tak robię, za milicji pis.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Autentyk z lat 60! Rynek mojego miasta sprzątał (zamiatał) starszy pracownik MPO z nieodłączną fajeczką. Dwóch młodych krawężników, dopiero co przyjętych do służby postanowiło zabawić się jego kosztem.No i zapytali - Panie! Co trzeba zrobić aby zostać śm***iarzem? Zapytany pyknął z fajeczki, chwilę...
Autentyk z lat 60! Rynek mojego miasta sprzątał (zamiatał) starszy pracownik MPO z nieodłączną fajeczką. Dwóch młodych krawężników, dopiero co przyjętych do służby postanowiło zabawić się jego kosztem.No i zapytali - Panie! Co trzeba zrobić aby zostać śm***iarzem? Zapytany pyknął z fajeczki, chwilę milczał a potem powiedział - Ano trzeba mieć podstawówkę i kursa! No dobra ale co jak się kursów nie zda to co wtedy? A to wtedy się idzie na milicjanta... Żularnia rynkowa nie dała im żyć. Gdy tylko wchodzili na rynek któryś krzyczał - chłopaki - a kursa macie? Musieli ich przenieść na inny rewir.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ilu policjantów potrzeba by wkręcić żarówkę? Zadnego..KACZYNSKI MOWI ZE SIE SWIECI I WSZYSCY KLASZCZA!
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dwaj milicjanci zastanawiają się, co kupić komendantowi na urodziny: – Może książkę? – mówi jeden. – Eee, coś ty, książkę to on już ma.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane