Podobne posty
Komentarze
3Teraz się wypisują ale jak umrze ktoś to biegną do księdza żeby pochował na cmentarzu.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bo może cepie ten ktoś sobie tego życzył, wziąłeś to pod uwagę ? Moja rodzina jest dokładnie poinstruowana, co ma zrobić w przypadku mojej śmierci. Kremacja, żadenego s**ienkowego pedofila, żadnych symboli śmierci, żadnej ceremonii. P.S. "Wypisałem" się 20 lat temu i uważam, że była to jedna z mądrz...
Bo może cepie ten ktoś sobie tego życzył, wziąłeś to pod uwagę ? Moja rodzina jest dokładnie poinstruowana, co ma zrobić w przypadku mojej śmierci. Kremacja, żadenego s**ienkowego pedofila, żadnych symboli śmierci, żadnej ceremonii. P.S. "Wypisałem" się 20 lat temu i uważam, że była to jedna z mądrzejszych decyzji w moim 50 letnim życiu.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak jak napisał zoltarxx, dla niektórych ludzi w tej sytuacji liczy się to, czego życzyli sobie ich bliscy. Tak trudno to pojąć?
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a może weżcie pod uwagę że do cmentarza komunalnego jest 50 czy 90 kilometrów a bliżej tylko cmentarz kościółkowy ? no , ale konstytucja ci gwarantuje wolny wybór ...
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zacznijmy od sprawy zasadniczej: nie mamy żadnych dowodów na istnienie jakiegokolwiek boga. To, co mówią wszystkie religie to zwykła demagogia obliczona na wydojenie z dóbr materialnych tych, co chcą słuchać.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jeśli faktycznie takie są główne przyczyny, to jest to nieco dołujące. Bo cóż to znaczy? Ano, że o wystąpieniu z Kościoła decyduje ocena aktualnego zachowania kleru, a nie analiza i ocena sensowności i wiarygodności teologii, doktryny czy choćby historii Kościoła. To pierwsze jest oczywiście znaczni...
Jeśli faktycznie takie są główne przyczyny, to jest to nieco dołujące. Bo cóż to znaczy? Ano, że o wystąpieniu z Kościoła decyduje ocena aktualnego zachowania kleru, a nie analiza i ocena sensowności i wiarygodności teologii, doktryny czy choćby historii Kościoła. To pierwsze jest oczywiście znacznie łatwiejsze dla przeciętnego człowieka i opiera się głównie na emocjach (podoba mi się, czy mi się nie podoba zachowanie kleru). To drugie wymaga jakiejś wiedzy oraz czasu i zdolności intelektualnych, by pewne kwestie przemyśleć. Gdyby kler zachowywał się znośnie, apostazji praktycznie by nie było.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
może to Cię pocieszy: apostazja to tylko oficjalne potwierdzenie. czasem ze względów rodzinnych, czasem innych (wrodzona złośliwość w moim przypadku, nie chciałbym spadkiem liczby przedwczesnie ich obudzić z mokrego snu o potędze), ludzie się sami nie wypisują, ale np. dzieci już nie chrzczą, i rzec...
może to Cię pocieszy: apostazja to tylko oficjalne potwierdzenie. czasem ze względów rodzinnych, czasem innych (wrodzona złośliwość w moim przypadku, nie chciałbym spadkiem liczby przedwczesnie ich obudzić z mokrego snu o potędze), ludzie się sami nie wypisują, ale np. dzieci już nie chrzczą, i rzecz się odbywa po cichu wraz z wymianą pokoleniową. może więc apostazji dokonują własnie ludzie w jakieś idee przez kościół głoszone wierzący, którym zalezy. a jak kto podstawy istnienia tej organizacji ma za dętą brednię, to i mu obojetne, a szkoda czasu na łażenie za apostazją.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane