Byłby pierwszym maratończykiem, który ''biegnie'' z setką ochroniarzy.
przez
FED0RA
— 3 lata temu
Nie zgubiłby się, bo po przebiegnięciu 50 metrów padłby z wyczerpania albo dostałby ataku serca. Poza tym chroniąca go dywizja ZOMO pilnowałaby, aby na tym dystansie 50 metrów prezes się nie zgubił.
Zgłoszenie zostało wysłane
Zgłoszenie zostało wysłane