Na szczęście nie wszyscy kochają brzdąkiewicza
przez
FED0RA
— 4 lata temu
Anegdotka. Kiedyś miałem nauczyciela który na lekcjach głosu nie podnosił, zawsze wykładał lekcję jednym tonem, choć klasa jak to młodzież była rozwydrzona. Do tablcy wzywał z zeszytem i odpytywał z tego co było zapisane w zeszycie danego delikwenta. Jak myślicie kto wygrał?
Zgłoszenie zostało wysłane
jak sądzicie za czyje pieniądze zakupił czy wypożyczył urządzenia nagłaśniające ?
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak Lempart i szalone macice darły mo**y to było dobrze.... LEMPART WYPIER...
Zgłoszenie zostało wysłane