Podobne posty
Komentarze
3Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Sprawa niejest tak naprawde 'religijna' tylko to element walki rodziców podczas rozwodu. Jedno z rodziców dziecko z religi wypisało, drugie zapisało spowrotem i wystepiło do sądu o 'zabezpieczenie decyzji'. Batalia sądowa trwała kilka lat. Sąd pierwszej instancji nakazał na religie chodzic (zgodnie...
Sprawa niejest tak naprawde 'religijna' tylko to element walki rodziców podczas rozwodu. Jedno z rodziców dziecko z religi wypisało, drugie zapisało spowrotem i wystepiło do sądu o 'zabezpieczenie decyzji'. Batalia sądowa trwała kilka lat. Sąd pierwszej instancji nakazał na religie chodzic (zgodnie z wola matki a niezgodnie z wola ojca i samej dziewczynki). Sad apelacyjny decyzje 'pierwszej instancji' podważył. Natomiast jest to tylko jeden z wielu procesów sadowych który toczą rodzice dziewczynki miedzy sobą.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Uwielbiam takie wyrwane z kontekstu niepełne informacje. A fakty są takie, że o prawo do decydowania w tej sprawie walczyła przed sądem matka z ojcem 10-letniej dziewczynki (dziecko nie chce chodzić na religię). Uzasadnienie wyroku I instancji rzeczywiście było absurdalne i świadczyło raczej o świat...
Uwielbiam takie wyrwane z kontekstu niepełne informacje. A fakty są takie, że o prawo do decydowania w tej sprawie walczyła przed sądem matka z ojcem 10-letniej dziewczynki (dziecko nie chce chodzić na religię). Uzasadnienie wyroku I instancji rzeczywiście było absurdalne i świadczyło raczej o światopoglądzie sądu niż o kwestiach prawnych. Tak czy inaczej to nie tyle sąd co matka przy użyciu sądu zmusiła. Inną sprawą jest to, że można przypuszczać, iż po takich cyrkach dziecko zapała wielką "miłością" do religii.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane