Podobne posty
Komentarze
3Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak... we wtorek debata o obowiązku chodzenia do kościoła, w środę debata o obowiązkowym podatku na kościół, w czwartek debata o obowiązku oddania majątku dla państwa, a w piątek o obowiązkowym podpisaniu własnego ubezwłasnowolnienia przez państwo. Q*wa, ileż można? Na ile można sobie pozwolić tym o...
Tak... we wtorek debata o obowiązku chodzenia do kościoła, w środę debata o obowiązkowym podatku na kościół, w czwartek debata o obowiązku oddania majątku dla państwa, a w piątek o obowiązkowym podpisaniu własnego ubezwłasnowolnienia przez państwo. Q*wa, ileż można? Na ile można sobie pozwolić tym oszołomom. Nie uważacie, że to już od dawna jest anormalne???
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kościół nigdy nie uznawał rozwodów, ma to podłoże z czasów na długo przed Chrystusem i w czasach gdy nie znano zaawansowanej medycyny miało to sens. Teraz zmiana partnerów seksualnych nie stanowi już zagrożenia egzystencjonalnego, jednak porównujemy 100 lat medycyny do kilku tysięcy lat tradycji.
Kościół nigdy nie uznawał rozwodów, ma to podłoże z czasów na długo przed Chrystusem i w czasach gdy nie znano zaawansowanej medycyny miało to sens. Teraz zmiana partnerów seksualnych nie stanowi już zagrożenia egzystencjonalnego, jednak porównujemy 100 lat medycyny do kilku tysięcy lat tradycji.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane