Podobne posty
Komentarze
8A nie jak jazdy PiSdzielec, tylko mu daj, bo się należy, a sam nawet tyłka nie umie sobie podetrzeć, nieudacznik jeden.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nigdy aż tak nie było, zapyerdalaleś Vacarius tylko z kluczem na szyi pod blokiem, żeby na wszelki wypadek mieć gdzie w domu kupę usadzić i to wszystko w temacie. A mały jest zuch chłopak i tyle...
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dopisz jeszcze, że jako trzylatek po jedzenie musiałeś przekradać się przez linię frontu pod ostrzałem snajperów, cieciu.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Filmik po prostu życie ale sam pamiętam jak wracałem do domu i robiłem omlety na obiad smażyłem mielonke etc a potem dobiłem się wiśniami z otworzonego kompotu.Każdy jakoś zaczynał przygodę w kuchni
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Miałem 11 lat jak rodzice katolicy "uszczęśliwili ,mnie i 4 lata starszą siostrę nowym braciszkiem. Ja szkoła podstawowa, siostra szkoła średnia - rodzice do pracy. Odprowadzanie brata do żłobka i przyprowadzanie to moje obowiązki. Brat chorował, więc z przedszkola zmieniono opiekę nad bratem na cza...
Miałem 11 lat jak rodzice katolicy "uszczęśliwili ,mnie i 4 lata starszą siostrę nowym braciszkiem. Ja szkoła podstawowa, siostra szkoła średnia - rodzice do pracy. Odprowadzanie brata do żłobka i przyprowadzanie to moje obowiązki. Brat chorował, więc z przedszkola zmieniono opiekę nad bratem na czas mojej bytności w szkole, na sąsiadkę z przeciwka. Rano wstawałem, jadłem przygotowane przez siebie kanapki, karmiłem brata i wpychałem wózek o 7.45 do sąsiadki. Wracając otrzymywałem brata w wózku natychmiast, wraz z wiadrem za****ych pieluch. Nas się CHOWAŁO a nie WYCHOWYWAŁO. Ale żyjemy
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane