Podobne posty
Komentarze
3Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To jest największa bujda jeśli chodzi o ginekologię. Mam takiego kolegę. Zafiksowany na medycynę był już w zasadzie od końca podstawówki. W końcu został wymarzonym ginekologiem właśnie :) Co prawda kasa ładna, ale w medycynie już tak jest, szczególnie tej prywatniej. Jednak przekrój pacjentek bardzo...
To jest największa bujda jeśli chodzi o ginekologię. Mam takiego kolegę. Zafiksowany na medycynę był już w zasadzie od końca podstawówki. W końcu został wymarzonym ginekologiem właśnie :) Co prawda kasa ładna, ale w medycynie już tak jest, szczególnie tej prywatniej. Jednak przekrój pacjentek bardzo go rozczarował :) 99 % to pacjentki z "problemami", że oglądać się nie chce, a i zazwyczaj bliżej są emerytury, niż 18 urodzin :) Takie nastolatki to jest ten 1 %, który przychodzi na konsultację przeważnie z matką.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane