Podobne posty
Komentarze
3Nie żartuj sobie. Ten kraj z roku na rok glupszy. Przeważnie patologia się topi. Jak kończy się alkohol nad jeziorem? Kto ma w głów olej nie utonie. A za patologią nie będę płakał.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dokładnie. Wiele razy coś się popijało nad wodą ale nawet osoby solidnie wypite miały na tyle samokontroli, że trzymały się z dala od wody. Poza tym jeden drugiego pilnował. Utonięciem kończą się najczęściej pijackie popisy patoli
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Brawo! Przynajmniej się części głupków pozbędziemy. My skakaliśmy za łebka w różnych miejscach ale każdy potrafił przepłynąć przynajmniej 500 m i skoczyć: na główkę, na bombę, na dechę, na indiańca, na nogi, na plecy itd... Znajomość wody po pierwsze, po drugie my spędzaliśmy nad wodą ok. 8 godzin...
Brawo! Przynajmniej się części głupków pozbędziemy. My skakaliśmy za łebka w różnych miejscach ale każdy potrafił przepłynąć przynajmniej 500 m i skoczyć: na główkę, na bombę, na dechę, na indiańca, na nogi, na plecy itd... Znajomość wody po pierwsze, po drugie my spędzaliśmy nad wodą ok. 8 godzin dziennie w wakacje. Nie ma porównania.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane