Podobne posty
Komentarze
7Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ostatni raz już komentuję taką sytuacje.Na parkingach zdarzają się różne konfiguracje parkowania i ktoś nie ma wyboru i musii wjechać w takie miejsce.Wystarcza ż ci z prawa i lewa odjadą a ten faktyczie uchodzii za id**tę
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a to było jedyne wolne miejsce na całym parkingu... sytuacje opisane przez Ciebie zdarzają się ale teraz to Cię chyba poniosło troszeczkę w wybielaniu kierowcy Skody
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
dokladnie jesli ktos nie widzial od poczatku to mozę dojsc do blednych wnioskow
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Po prostu ch**j mnie strzela. Takie g**no powinno dawno przepaść w poczekalni a nie wchodzić na główną.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Prawidłowo zaparkował. Nie beda polaczki obijać auta swoimi 20 letnimi trupami.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A kto wie jak było pół godziny wcześniej? Może wjechał pomiędzy dwie źle zaparkowane "beemki"? Też mi się czasami zdarza, że muszę stanąć jak niespełna rozumu, bo ktoś tak zaparkował, że się zastanawiam jak to się stało, że mu dali prawko. Myślę sobie wtedy, że przecież każdy widzi, że nie miałem mi...
A kto wie jak było pół godziny wcześniej? Może wjechał pomiędzy dwie źle zaparkowane "beemki"? Też mi się czasami zdarza, że muszę stanąć jak niespełna rozumu, bo ktoś tak zaparkował, że się zastanawiam jak to się stało, że mu dali prawko. Myślę sobie wtedy, że przecież każdy widzi, że nie miałem miejsca żeby zaparkować jak cywilizowany człowiek. Wracam po kilku minutach, a na parkingu jest tylko mój samochód zaparkowany tak, że tylko mnie w d... kopnąć.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Powiem krótko: rozumiem gościa - po kupnie nowego auta w ciągu półtora miesiąca zahaczono mi je na parkingach pod marketami 3 razy. Raz drzwi - zdarty lakier innymi drzwiami, drugi raz ktoś zderzakiem przerysował tylny zderzak, część karoserii przy nim i felgę, trzeci raz wgniotka od nie wiem czego...
Powiem krótko: rozumiem gościa - po kupnie nowego auta w ciągu półtora miesiąca zahaczono mi je na parkingach pod marketami 3 razy. Raz drzwi - zdarty lakier innymi drzwiami, drugi raz ktoś zderzakiem przerysował tylny zderzak, część karoserii przy nim i felgę, trzeci raz wgniotka od nie wiem czego - chyba wózka sklepowego. Za każdym razem żadnej kartki ani sprawcy. Kamery nie obejmowały auta. Dziękuję dobranoc. Palić na stosie kurestwo to mało.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane