Podobne posty
Komentarze
3Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
33 lata temu, mój wówczas siedmioletni syn, razem z pięcioma kolegami w podobnym wieku, byli sądzeni o to że wymontowali (nie mając żadnych narzędzi) i ukradli kilkutonowy silnik z ogromnej koparki. Proces odbył się w całym majestacie prawa, z powoływaniem biegłych, światków, ściąganiem opini, prze...
33 lata temu, mój wówczas siedmioletni syn, razem z pięcioma kolegami w podobnym wieku, byli sądzeni o to że wymontowali (nie mając żadnych narzędzi) i ukradli kilkutonowy silnik z ogromnej koparki. Proces odbył się w całym majestacie prawa, z powoływaniem biegłych, światków, ściąganiem opini, przesłuchaniem oskarżonych , itd. Nie pomagało że "wysoki"sąd został poinformowany że w myśl polskiego prawa dzieci w tym wieku nie mogą stawać przed sądem! Rozprawa trwała nadal! Dopiero któraś matka zdobyła się na odwagę i wytkneła w ostrych słowach całą niedorzeczność tego oskarżenia. Sąd
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Sąd zarządził przerwę na naradę, a po przerwie dzieci były już sądzone o " demoralizację"a o koparce nie było już słowa, jak by nigdy nie istniała. Dzieci dostały kuratora w osobie rodziców. Co ciekawe po latach, kiedy już jako dorosły, syn miał kłopoty z prawem, ta "kradzież silnika...
Sąd zarządził przerwę na naradę, a po przerwie dzieci były już sądzone o " demoralizację"a o koparce nie było już słowa, jak by nigdy nie istniała. Dzieci dostały kuratora w osobie rodziców. Co ciekawe po latach, kiedy już jako dorosły, syn miał kłopoty z prawem, ta "kradzież silnika z koparki" została mu przypomniana.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane