Podobne posty
Pytanie na koniec tygodnia. Każdy myślący człowiek👍
Info dla nietęgich umysłowo
Strach przed powrotem "patrioty" PiSu...
...paszli won PIS-owcy
Na 100% O niebo lepszym z pełną kulturą osobistą
To największe zło, jakie Polsce się przytrafiło
Komentarze
9"Pan nie ma dobrego imienia, które można zniszczyć. Nie wygra pan żadnego procesu, ponieważ adwokat strony pozwanej, bez trudu, choćby tylko na podstawie materiałów prasowych, udowodni, że cieszy się pan wyjątkowo złą sławą i opinią." - Eliza Michalik
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"Przecież sprawa fałszowania podpisów jest już w prokuraturze od dość dawna i nie jest żadną tajemnicą, że do tej pory była przeciągana. Teraz to się raczej zmieni i to nie jest dobra informacja dla Pana." - polityczek.pl
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
gajcy: a czego można tu wymagać od tępego PiSiora ??Oni na ogół ledwie myślą, ledwie piszą i ledwie mówią.....
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jako polanalfabeci, najchetniej stawiaja "+" i "-"...
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Co jest gorsze: sfałszowane podpisy czy plagiaty? Pytam z ciekawości.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Eliza plagiat Michalik o fałszowaniu wie wszystko
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Po raz pierwszy oskarżono ją o plagiat w 2003 roku. Dziennikarka warszawskiej "Gazety Lokalnej", Hanna Harasimowicz-Grodecka, oskarżyła Michalik o wykorzystanie obszernych fragmentów jej artykułów z 2001 roku ("Grunt to kasa?" i "Krzywdę ludzką z zyskiem sprzedam"). Naj...
Po raz pierwszy oskarżono ją o plagiat w 2003 roku. Dziennikarka warszawskiej "Gazety Lokalnej", Hanna Harasimowicz-Grodecka, oskarżyła Michalik o wykorzystanie obszernych fragmentów jej artykułów z 2001 roku ("Grunt to kasa?" i "Krzywdę ludzką z zyskiem sprzedam"). Najpierw zbywana w redakcji "Gazety Polskiej", stołeczna dziennikarka, ostatecznie doczekała się przeprosin redakcji po tym, jak zagroziła procesem. Na tym jednak nie zakończyła się afera plagiatowa, która z jeszcze większą siłą wybuchła w 2007 roku, kiedy za sprawdzanie oryginalności teks
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane