Reklama

Komentarze

16
A
7 lat temu

Czy to jest wiocha? Że trochę drożej? Ale w dużych firmach czy korporacjach by było taniej potrzeba ciąć koszty, stąd wyzysk pracowników.

0

Zglos komentarz

G
gordonthompson 👑 Bóg Wiochy
7 lat temu

Wszystko fajnie. Tylko gdy wszyscy zaczną kupować w małych firmach, to one się rozrosną i znowu będzie, żeby w nich nie kupować, bo to już korporacje...

0

Zglos komentarz

N
nomeutente 🎖️ Snajper
7 lat temu

Polak chocby sie pos..ć nie da 2pln wiecej..ma w d... rodzinne biznesy dlatego market na każdym rogu i chodza jak hieny pp padline..bez słowa przecena nie kupią nic chyba ze po pijaku...

0

Zglos komentarz

M
marazzzz 🏆 Master
7 lat temu

Z cyklu ceny/artykuły w lokalnym sklepie osiedlowym (Szczecin): kukurydza w puszcze "renomowanej" firmy Aro - 2.95, chleb krojony o strukturze z waty - 3.20, ser żółty (firma nieznana) - kostka zawinięta w strech, "na oko" jakieś 200g - 7,20, piwo Lech w dużej butli - 5.90, chips...

Z cyklu ceny/artykuły w lokalnym sklepie osiedlowym (Szczecin): kukurydza w puszcze "renomowanej" firmy Aro - 2.95, chleb krojony o strukturze z waty - 3.20, ser żółty (firma nieznana) - kostka zawinięta w strech, "na oko" jakieś 200g - 7,20, piwo Lech w dużej butli - 5.90, chipsy Lays z pieca - 4.60. Mogę tak bez końca. Do tego kolejka moherowych beretów i śmierdzący fajkami Janusze ściśnięci na 10m2.

0

Zglos komentarz

H
hoous 🏹 Łowca
7 lat temu

@marazzzz wiesz, jak działa rynek? skąd się biorą ceny? obyś robotę stracił i przeszedł na własny biznes.... pogadamy ....

0

Zglos komentarz

M
marazzzz 🏆 Master
7 lat temu

Średnia pensja w Polsce to 5062 pln (dane z września), a więc ktoś ustala sobie średnią stawkę dla zarobku, a drugi przekłada to na ceny w sklepach i ceny usług. Zatem nie ważne ile masz pieniędzy, tylko ile za te pieniądze kupisz. Tak działa rynek.

0

Zglos komentarz

M
mihal2000 🏹 Łowca
7 lat temu

Małe lokalne firmy nie dają zatrudnienia nam i naszym dzieciom. Właściciele takich firm wszystko robią sami nie dają nikomu zarobić. NIe zatrudniają księgowych, kadrowych, informatyków,sprzątaczek,kierowców,itd. Oczywiście mam na myśli zatrudnienie na pełny etat.

0

Zglos komentarz

D
Dominika43594 😏 Szyderca
7 lat temu

Dokładnie. Kombinują, wykorzystują pracowników nie dając prawie nic w zamian. Korzystają z możliwości brania na staż przez urząd, w kółko, staż się kończy i szukają kolejnego frajera, a do tego chore ceny i w du**e mają jakość produktu. Byle kupić tanio i sprzedać drogo.

0

Zglos komentarz

B
bronkobill 🏆 Master
7 lat temu

Tak robię.Np karpia na święta kupiłem u lokalnego hodowcy prosto do wiadra a nie w markecie z dodatkami w postaci jakiś specjalnych siatek za 2 zł.

0

Zglos komentarz

M
morgan125 🎯 Wyjadacz
7 lat temu

Rachunek jest okrutnie prosty czyli okrutny i prosty.Kupujesz u swoich to pieniądz zostaje tu i jest w ruchu... kupujesz w Biedronkach i innych gó**ach pieniądz ląduje w Francji i itp.Kupując w polskich sklepach wspieramy nasz rynek i miejsca pracy.Sam kupuję w lokalnych zwykłych sklepach mimo że ni...

Rachunek jest okrutnie prosty czyli okrutny i prosty.Kupujesz u swoich to pieniądz zostaje tu i jest w ruchu... kupujesz w Biedronkach i innych gó**ach pieniądz ląduje w Francji i itp.Kupując w polskich sklepach wspieramy nasz rynek i miejsca pracy.Sam kupuję w lokalnych zwykłych sklepach mimo że nieco drożej.

0

Zglos komentarz

A
Abigorrr 🏹 Łowca
7 lat temu

Nieco drożej? Serio? Dla Ciebie 25%-50% to nieco?

0

Zglos komentarz

A
7 lat temu

abig a skąd te 25-50% ? z doopy wzięte?

0

Zglos komentarz

G
gordonthompson 👑 Bóg Wiochy
7 lat temu

Pamiętam, raz na to zwróciłem uwagę i porównałem - market, pomidorki około 4pln/kg. W tym samym czasie, około ośmiu kilometrów od centrum miasta, u biznesmena w sklepiku - takie same pomidory 12(słownie: dwanaście) za kilogram. Więcej nie porównywałem, bo i po co:)

0

Zglos komentarz

A
7 lat temu

A ja kiedyś porównywałem ceny warzyw i owoców w biedrze i na rynku u rolnika, jabłko z Hiszpanii po 8 złotych powtarzam osiem złotych w dodatku twarde jak kamień a kupiłem na rynku po 1.80, więcej nie porównywałem bo i po co!!! Wolę płacić za pracę rolnika a nie całej rzeszy biedronkowych niewolnikó...

A ja kiedyś porównywałem ceny warzyw i owoców w biedrze i na rynku u rolnika, jabłko z Hiszpanii po 8 złotych powtarzam osiem złotych w dodatku twarde jak kamień a kupiłem na rynku po 1.80, więcej nie porównywałem bo i po co!!! Wolę płacić za pracę rolnika a nie całej rzeszy biedronkowych niewolników!!!

0

Zglos komentarz

D
dedeje 🎯 Wyjadacz
7 lat temu

Lokalna firma to przeważnie sąsiad, znajomy a jemu zarobić dać nie można bo będzie miał za dobrze. ;)

0

Zglos komentarz

A
amblin ⚔️ Jedi
7 lat temu

normalnie aż się wzruszyłem... Od dziś kupuję u Janusza Grażyny czy innego miejscowego paździerza.. niech będzie,niech ma też pełną michę ryżu

0

Zglos komentarz

A
Abigorrr 🏹 Łowca
7 lat temu

Mhm tylko że lokalny dostawca ma w ch... drogo co odbija się na mojej kieszeni a ja nie chcę być biedniejszy niż muszę. To jest takie głupie pier... Pomagajmy innym a sami z głodu zdychajmy. Ludzie nie chodzą do biedronki postać sobie w kolejkach bo lubią tylko nie bardzo mają wyjście.

0

Zglos komentarz

M
malurus 👑 Bóg Wiochy
7 lat temu

Wolę kupić pół kg. szynki domowej roboty u babuszki na bazarku, miż 1 kg. syfiastego góówna w biedrze czy tesco....

0

Zglos komentarz

C
cebulak666 ⚔️ Jedi
7 lat temu

dobra dobra wkoncu obrosnie w piorka i bedzie taki sam jak ci wyzej

0

Zglos komentarz

[
[Usunięty użytkownik]
7 lat temu

Czysta prawda

0

Zglos komentarz

K
Klemik 🎖️ Snajper
7 lat temu

No tak, zarabiając minimalną, lepiej kupić 1 jabłko za 1,50 zł zamiast 50 gr

0

Zglos komentarz

H
hoous 🏹 Łowca
7 lat temu

Nic nie rozumiesz, kmiocie. Właśnie dlatego, że TY oddajesz swoje ciężko zarobione pieniądze obcemu kapitałowi (te 0,50 zł), w małej, rodzinnej firmie musiałbyś za to samo zapłacić 1,50. Mała różnica: 0,50 zł zostaje u nas, a 1,50 spierdala do Francji, Hiszpanii itp. Dopóki małe firmy ledwo w...

Nic nie rozumiesz, kmiocie. Właśnie dlatego, że TY oddajesz swoje ciężko zarobione pieniądze obcemu kapitałowi (te 0,50 zł), w małej, rodzinnej firmie musiałbyś za to samo zapłacić 1,50. Mała różnica: 0,50 zł zostaje u nas, a 1,50 spierdala do Francji, Hiszpanii itp. Dopóki małe firmy ledwo wiążą koniec z końcem, tak będzie.

0

Zglos komentarz

[
[Usunięty użytkownik]
7 lat temu

Ok jak nagle z tego co on powiedzial o drozszych cenach w pooskich sklepach zrobioes ze wiecej jedzie za granice. To jest logika pis. Byle w nasza strone. Glupis za darmo czy za panstwowe?

0

Zglos komentarz

A
Arabal 🏹 Łowca
7 lat temu

No tak kupię od małej firmy towar czegoś tam za 100 zł, dzieci właściciela małej firmy będą mieć na tańce i koszulki sportowe a moje dzieci nie będa miały bo zamiast kupić w sklepie za 60zł i dać WŁASNYM dzieciom pieniądze na tańce i koszulkę sportową będe utrzymywał obce bachory, to ma sens.

No tak kupię od małej firmy towar czegoś tam za 100 zł, dzieci właściciela małej firmy będą mieć na tańce i koszulki sportowe a moje dzieci nie będa miały bo zamiast kupić w sklepie za 60zł i dać WŁASNYM dzieciom pieniądze na tańce i koszulkę sportową będe utrzymywał obce bachory, to ma sens.

0

Zglos komentarz

H
hoous 🏹 Łowca
7 lat temu

Nic nie rozumiesz, kmiocie. Właśnie dlatego, że TY oddajesz swoje ciężko zarobione pieniądze obcemu kapitałowi (te 60 złotych), w małej, rodzinnej firmie musiałbyś za to samo zapłacić 100 złotych. Dopóki małe firmy ledwo wiążą koniec z końcem, tak będzie.

0

Zglos komentarz

[
[Usunięty użytkownik]
7 lat temu

A co z ludzmi ktorzy pracuja w korporacjach, ich dzieci nie potrzebuja koszulek? O lekcji tanca to nawet nie wspomne bo to jest zaistne najwazniejsze w zyciu... w skrocie, kupuk u nas bo tamtych nie lubimy. Janusze biznase.

0

Zglos komentarz

K
Krzywoprosty 🌟 Padawan
7 lat temu

Lokalny sklep. Mąż, żona, córka, zięć. 4 gęby do wykarmienia. Ceny na te same artykułu co markecie o 30% droższe. Wędliny. Niby od "swojego dostawcy". Różnica w smaku niewielka. Cena 50% większa. Jabłek nie możesz dotknąć. Nacisnąć na chleb by sprawdzić świeżość" bez szans. Kochani pr...

Lokalny sklep. Mąż, żona, córka, zięć. 4 gęby do wykarmienia. Ceny na te same artykułu co markecie o 30% droższe. Wędliny. Niby od "swojego dostawcy". Różnica w smaku niewielka. Cena 50% większa. Jabłek nie możesz dotknąć. Nacisnąć na chleb by sprawdzić świeżość" bez szans. Kochani przyjaciele. Dziś rządzi RYNEK. Mam ponad 60 lat i pamiętam PRL-owskie sklepy zwłaszcza w wsiach. Wymieniało się wtedy mendel jaj na 2 litry nafty do lampy. Taki czas. Nikt nie utrzyma rodzinnego sklepu w dużym mieście chcąc mieć pieniądze na domy dla dzieci itd. Przetrwają najlepsi...

0

Zglos komentarz

G
Gacek1977 🏹 Łowca
7 lat temu

Mi to wygląda jak dopisane w programie graficznym. A może się mylę?

0

Zglos komentarz