Podobne posty
Komentarze
6Bez jaj. Gaśnica kosztuje 20-30 zł a komuś może uratować auto. Poza tym mamy obowiązek udzielić pomocy innym kierowcom. Tylko typowy Janusz w takiej sytuacji skrobałby się o takie śmieszne pieniądze. No i oby nigdy nie znalazł się po tej drugiej stronie :-)
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
szansa jest mała, bo po pierwsze jeden kilogram to mało środka i bardzo krótki czas wyładunku, po drugie co ważniejsze Nasz ustawodawca nie wprowadził odpowiedniej klasyfikacji ogniowej, co oznacza że w większości przypadków ludzie w samochodach mają najtańszą gaśnicę do grup BC, B (ciecze palne), C...
szansa jest mała, bo po pierwsze jeden kilogram to mało środka i bardzo krótki czas wyładunku, po drugie co ważniejsze Nasz ustawodawca nie wprowadził odpowiedniej klasyfikacji ogniowej, co oznacza że w większości przypadków ludzie w samochodach mają najtańszą gaśnicę do grup BC, B (ciecze palne), C (gazy palne), podczas gdy to grupa A (ciała stałe) jest najistotniejsza. Podobny absurd dotyczy budynków gdzie dobiera się sprzęt na podstawie ilości środka gaśniczego na metr kwadratowy, nie zwracając kompletnie uwagi na skuteczności gaśnicze. Nie mniej nie podważam tym samym potrzeby pomocy innym
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pomożesz? -- stracisz gaśnicę. 10 km. dalej zatrzymany pojazd do kontroli!-- brak gaśnicy i mandat! Tłumacz się, że gasiłeś---- hahaha!!!
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
co za janusz.... i to do tego wydymany janusz... gaśnica kosztuje ok 30 zeta a nie dwie sówki
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mam dwie gaśnice ABC po 6 kg każda za 130 zeta sztuka i z jakiej racji mam ponosić koszty skoro właściciel kopcącego się auta stwierdził że łaski mu nie robię i że nie zapłaci, to się skopcił i tyle. A jak by się zgodził to dmuchnął bym raz a dobrze a drugą bym poprawił profilaktycznie i na strachu...
Mam dwie gaśnice ABC po 6 kg każda za 130 zeta sztuka i z jakiej racji mam ponosić koszty skoro właściciel kopcącego się auta stwierdził że łaski mu nie robię i że nie zapłaci, to się skopcił i tyle. A jak by się zgodził to dmuchnął bym raz a dobrze a drugą bym poprawił profilaktycznie i na strachu by się skończyło. A jeśli kogoś stać 260 złotych wywalić przy byle okazji by poczuć się lepiej i wydać następne 260 zł na zakup nowych to jego sprawa.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
rogro, gaśnicą za 20 złotych to możesz zgasić tylko natrętnego akwizytora prze drzwiami albo świadka Jechowego.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane