Podobne posty
Komentarze
4Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Życióweczka, moja żona od jakiegoś czasu zawracała mi du** że chce do kina na Greya (dałem się namówić na pierwszą część i przysięgałem sobie, że na żadną kolejną nie pójdę). No ale kit… walentynki…, tyle czasu prosi… uległem. Kupiłem bilety i to miała być walentynkowa...
Życióweczka, moja żona od jakiegoś czasu zawracała mi du** że chce do kina na Greya (dałem się namówić na pierwszą część i przysięgałem sobie, że na żadną kolejną nie pójdę). No ale kit… walentynki…, tyle czasu prosi… uległem. Kupiłem bilety i to miała być walentynkowa niespodzianka. W dniu walentynek wracam z pracy i mówię, że idziemy do kina. A ona na to, że nie idzie do żadnego kina bo jest środa popielcowa. Na początku trochę się zdenerwowałem i powiedziałem że jest stara dewota. Obraziła się, ok 19 poszła do sypialni. A ja mogłem w spokoju, w fotelu przed tel
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane