Podobne posty
Komentarze
6Owszem, nie każdy. Pracują na budowach, itp. uczniowie, studenci czy ludzie, którzy dopiero co zdobywają kwalifikacje i to jest normalne. Ale jak ktoś od 20 lat regularnie tak pracuje, to znaczy, że ten ktoś po prostu jest zbyt leniwy, aby postarać się o coś lepszego.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Opis wyjęty z d**y, zupełnie nieadekwatny do jakże celnego absurdu. W końcu prawda, a nie propaganda bab jakoby lepiej znosiły chorobę, czy ból.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
opis jest taki, żeby uprzedzić trolle które będą pisać, że jak się nie chciało uczyć to dobrze ci tak
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Uczniowie i studenty powiadasz? I tak się "sami" uczą czy z jutuba? A może to jakiś Leniwy Budo-wlaniec im tą tajemną wiedzę przekazuje?
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Amb to od ameba? Człowieku ty nie masz pojęcia o pracy ,a tym bardziej na budowie. Gdyby każdy chciał iść wyżej to kto by budował np.domy. Mieszkał byś w szałasie człowieku.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kto by budował? Ci, którzy dopiero się uczą czy się przekwalifikowują i nie mogą jeszcze pracować w nowym zawodzie. Mówię tu oczywiście tylko o pracownikach najniższego szczebla na takiej budowie a nie o np. elektryku, który potrafi zarobić więcej od kierownika budowy. A co do mojego pojęcia o pracy...
Kto by budował? Ci, którzy dopiero się uczą czy się przekwalifikowują i nie mogą jeszcze pracować w nowym zawodzie. Mówię tu oczywiście tylko o pracownikach najniższego szczebla na takiej budowie a nie o np. elektryku, który potrafi zarobić więcej od kierownika budowy. A co do mojego pojęcia o pracy, to miałem okazję pracować zarówno fizycznie np. w sklepie czy na przeprowadzkach oraz czysto umysłowo, więc trochę wiem na ten temat.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jeśli chodzi o dzisiejszą sytuację w Polsce, to obecnie brakuje wielu fachowców, którzy zarabiają dobrze np. elektryków i mimo tego wiele ludzi woli pracować w gó**o-pracy za 2000 zł miesięcznie przy tym narzekać jak to im jest źle.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Liczba miejsc pracy dla dyrektorów niestety jest ograniczona. Jakoś nie przemawia do mnie argument że człowiek który po 10 godzin pracuje na budowie jest leniwy. Pracuje tam, bo nie utrzymuje go mamusia, a co za tym idzie - nie pracuje - zdechnie z głodu. JAK można poprawić swój los skoro nie możesz...
Liczba miejsc pracy dla dyrektorów niestety jest ograniczona. Jakoś nie przemawia do mnie argument że człowiek który po 10 godzin pracuje na budowie jest leniwy. Pracuje tam, bo nie utrzymuje go mamusia, a co za tym idzie - nie pracuje - zdechnie z głodu. JAK można poprawić swój los skoro nie możesz sobie pozwolić na niepracowanie? Studia zaoczne? No bardzo mnie ciekawi kogo wezmą na stanowisko: Studenta po 5 latach dziennych czy kogoś kto robił zaocznie/płatnie. To rób na budowie, 5 lat wracaj po 10 h i zamiast zająć się rodziną to zajmij się "nauką" która nikogo nie obchodzi
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
1. Pracując fizycznie nie jesteś leniwy - bo pracujesz dużo ciężej 2. Człowiek który twierdzi że to są wybory ludzi to taka ciekawostka. Jest masa pielęgniarek w Polsce - nie starczyło im ambicji na bycie lekarzami? Sprzątaczek - nie starczyło im ambicji do zostania sekretarką? A może pan na budowie...
1. Pracując fizycznie nie jesteś leniwy - bo pracujesz dużo ciężej 2. Człowiek który twierdzi że to są wybory ludzi to taka ciekawostka. Jest masa pielęgniarek w Polsce - nie starczyło im ambicji na bycie lekarzami? Sprzątaczek - nie starczyło im ambicji do zostania sekretarką? A może pan na budowie? To wyjaśniam dla Januszy logiki. Budowlańców dzielimy na 2 podgrupy. Ambitnych ludzi którzy pracują aby odmienić swój los (np jak zarobi tyraniem otworzyć firmę w tym kierunku lub zostanie specem z pensją 7000 do ręki) i Mietki chlory. Tak samo panie w biurach. Jedne mają w głowie, inne w cibie
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak jak wspomniałem, miałem lżejsze i cięższe prace fizyczne jak i pracę umysłową. I mnie osobiście bardziej męczyło 5 godzin programowania niż 13 godzin pracy przy przeprowadzkach. Nie trzeba też studiów ani ambicji na bycie dyrektorem, aby dobrze zarabiać. Są prace, gdzie nie trzeba mieć nawet śre...
Tak jak wspomniałem, miałem lżejsze i cięższe prace fizyczne jak i pracę umysłową. I mnie osobiście bardziej męczyło 5 godzin programowania niż 13 godzin pracy przy przeprowadzkach. Nie trzeba też studiów ani ambicji na bycie dyrektorem, aby dobrze zarabiać. Są prace, gdzie nie trzeba mieć nawet średniego wykształcenia, z których są dobre pieniądze np. elektryk. A takich ludzi obecnie bardzo brakuje na rynku.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane